22-letni zawodnik związał się z drużyną Marco Silvy umową obowiązującą przez 5,5 roku, która według doniesień zawiera klauzulę 20 procent od kolejnej sprzedaży.
Bobb, wychowanek akademii młodzieżowej Manchesteru City, stracił miejsce w hierarchii na Etihad Stadium po tym, jak na początku stycznia do zespołu dołączył ghański napastnik Antoine Semenyo z Bournemouth.
"Czuję się świetnie, że tu jestem. To był bardzo udany dzień, poznałem wszystkich i jestem bardzo podekscytowany" - powiedział Bobb dla FFCtv. "Zawsze wiedziałem, że Fulham to dobry klub, z dobrymi zawodnikami i wspaniałym stadionem".
Bobb przed przeprowadzką na Craven Cottage zasięgnął opinii u swojego kolegi z reprezentacji Norwegii, Sandera Berge.
"Rozmawiałem z Sanderem, moim dobrym przyjacielem, i z trenerem, który wyjaśnił mi, jak wygląda system gry, jacy są zawodnicy i jak funkcjonuje klub. Silva sprawiał bardzo dobre wrażenie, więc decyzja była właściwie bardzo łatwa" - przyznał.
Fulham, które w niedzielę zagra na stadionie Manchesteru United, zajmuje siódme miejsce w Premier League.
