Pomocnik ma jeszcze dwa lata ważnego kontraktu z Liverpoolem. Jego sytuacja różni się od tej Dominika Szoboszlaia i Ryana Gravenbercha, którzy przedłużyli swoje umowy na początku tego roku.
"Otrzymałem informację, że w tym momencie klub nie może zaproponować mi nowego kontraktu, co oczywiście bardzo, bardzo mnie smuci", powiedział Mac Allister dziennikarzom przed meczem z Atletico Madryt w Lidze Mistrzów.
"Były możliwości odejścia tego lata"
Mistrz świata z Argentyny ujawnił, że miał kilka opcji transferowych podczas okna, ale zdecydował się zostać na Anfield po przyjściu Andoniego Iraoli. Mac Allister już w okresie przygotowawczym czuł, że w Liverpoolu buduje się coś wyjątkowego.
"Były możliwości odejścia tego lata w Europie, ale uważam, że obecnie jestem w odpowiednim klubie i mam właściwe nastawienie, by dawać z siebie sto procent dla tego klubu", dodał pomocnik.

Priorytetem jest forma zawodników
Andoni Iraola uważa, że Liverpool i Mac Allister mają jeszcze wystarczająco dużo czasu, by negocjować nowy kontrakt. Hiszpański trener podkreślił, że jego głównym zmartwieniem jest dyspozycja piłkarzy, a nie ich sytuacja kontraktowa.
Liverpool zmierzy się z Atletico Madryt w środę na Anfield, w pierwszym meczy fazy ligowej Ligi Mistrzów.
