Arsenal wciąż jest na najlepszej drodze do pierwszego mistrzostwa od 22 lat, ale dramatyczna końcówka i zwycięstwo City nad Liverpoolem w niedzielę może okazać się punktem zwrotnym dla drużyny Pepa Guardioli.
Kolejna porażka mocno skomplikowała sytuację Liverpoolu w walce o awans do Ligi Mistrzów, a mocno osłabiony zespół Arne Slota czeka kolejne trudne wyzwanie w środku tygodnia na wyjeździe z Sunderlandem.
Tottenham i Newcastle mają jeszcze większe kłopoty w dolnej połowie tabeli, co rodzi pytania o przyszłość trenerów Thomasa Franka i Eddie'ego Howe'a.
AFP Sports przedstawia trzy najważniejsze tematy przed kolejką w środku tygodnia:
Czy City namiesza w walce o tytuł?
Bernardo Silva przyznał, że nawet piłkarze City byli przekonani, iż walka o tytuł byłaby praktycznie rozstrzygnięta, gdyby nie odwrócili losów meczu z Liverpooliem, przegrywając 0:1 na sześć minut przed końcem na Anfield.
Teraz pytanie brzmi, czy to przełomowe zwycięstwo drużyny Guardioli może być punktem wyjścia do kolejnego mistrzostwa Anglii.
City przyzwyczaił do mocnych finiszów w sześciu mistrzowskich sezonach Guardioli w Anglii, ale w 2026 roku wygrał tylko dwa z siedmiu ligowych spotkań.
"Musimy wierzyć i zacząć wygrywać mecze. To jest najważniejsze na końcu" - powiedział Erling Haaland, który wymaga od siebie więcej w decydującej fazie sezonu.
Norweg zdecydowanie prowadzi w klasyfikacji Złotego Buta, ale w ostatnich 13 występach tylko raz trafił z gry.
"Nie strzeliłem wystarczająco dużo goli od początku tego roku i wiem, że muszę się poprawić" - dodał Haaland.
Przed City korzystny terminarz przed wizytą Arsenalu na Etihad w połowie kwietnia, więc drużyna ma szansę naprawdę sprawdzić odporność Kanonierów w końcówce sezonu.
Zespół Mikela Artety po własnym kryzysie w styczniu odpowiedział czterema kolejnymi zwycięstwami we wszystkich rozgrywkach.
Jednak rozpędzony Brentford, który przegrał u siebie tylko dwa razy w tym sezonie, będzie poważnym testem dla aspiracji Arsenalu.
Liverpool czeka trudny wyjazd do Sunderlandu
Obrońca tytułu z poprzedniego sezonu jest coraz bliżej braku awansu do Ligi Mistrzów, bo Liverpool traci już cztery punkty do czołowej piątki.
Dla Arne Slota może być jeszcze gorzej, bo jego zespół jedzie na stadion Sunderlandu, który jako jedyny w Premier League nie przegrał jeszcze u siebie.
Przy rosnącej liczbie kontuzji, Liverpool będzie musiał radzić sobie bez swojego lidera w tym trudnym sezonie, Dominika Szoboszlaia, który obejrzał kontrowersyjną czerwoną kartkę w końcówce meczu z City.
Skoro Manchester United i Chelsea mają w tym tygodniu na papierze łatwiejszych rywali, Liverpool może jeszcze bardziej oddalić się od czołówki, co tylko podsyci spekulacje na temat przyszłości Slota.
Spurs "zdesperowani", by uniknąć walki o utrzymanie
O dominacji angielskich drużyn w tej edycji Ligi Mistrzów najlepiej świadczy fakt, że zarówno Tottenham, jak i Newcastle bez problemów awansowały do fazy pucharowej, a mimo to obie drużyny utknęły w dolnej połowie tabeli Premier League.
We wtorek na stadionie w północnym Londynie dojdzie do ich bezpośredniego starcia, a Frank i Howe znajdą się pod lupą.
Frank przyznał, że to Spurs są bardziej "zdesperowani", bo zajmują dopiero 15. miejsce i mają tylko sześć punktów przewagi nad strefą spadkową.
Duńczyk na razie zachował posadę, mimo że kibice Tottenhamu wielokrotnie domagali się jego zwolnienia.
Howe natomiast wciąż cieszy się ogromnym uznaniem na Tyneside, bo zakończył 70-letnie oczekiwanie klubu na krajowe trofeum, zdobywając w zeszłym sezonie Puchar Ligi, a także dwukrotnie zapewnił Newcastle grę w Lidze Mistrzów na St. James' Park.
W poniedziałek zapewnił, że na ten moment jest odpowiednią osobą na stanowisku trenera.
Jednak przy zainteresowaniu ze strony reprezentacji Anglii i Manchesteru United, Howe może uznać, że po zakończeniu sezonu osiągnął z Newcastle maksimum.
