20-latek jest coraz bardziej sfrustrowany swoją rolą w Tottenhamie w tym sezonie, a kolejnym ciosem było pominięcie go w kadrze na mecz Ligi Mistrzów z Borussią Dortmund.
Jego trudności sprawiły, że zaczął rozważać odejście, a w obliczu zainteresowania ze strony Paris FC niedawno sam poprosił o transfer.
Spurs zablokował ten pomysł, a obecne komunikaty z klubu podkreślają, że pozostanie w drużynie po zamknięciu okna transferowego.
Takie stanowisko dodatkowo frustruje zawodnika, który w tym sezonie nie potrafi ustabilizować formy, regularnie wypadając ze składu i wracając do niego.
Dlatego Tel rozważa różne opcje – w tym także pozostanie w klubie, jeśli obecny trener rzeczywiście zbliża się do końca swojej pracy.

Wielu ludzi związanych z klubem spodziewało się, że Frank straci pracę po meczu z Borussią, jednak zwycięstwo 2:0 mogło dać mu trochę więcej czasu.
Obecnie oczekuje się, że Frank będzie prowadził zespół z meczu na mecz, choć powszechnie uważa się, że wkrótce straci stanowisko.
To daje Telowi motywację, by jeszcze poczekać, licząc na nowe otwarcie kariery w klubie pod wodzą innego szkoleniowca.
Jednocześnie źródła z Tottenhamu podkreślają, że mimo niepewności wokół trenera, klub planuje kolejne transfery.
Tottenham rozgląda się za napastnikiem i obserwuje takich zawodników jak Maghnes Akliouche, Oscar Bobb oraz Tzolis, a także łączony jest z Crysencio Summervillem.
Ponadto Tottenham bezskutecznie próbował już pozyskać zawodników Manchesteru City – Savinho, Yan Diomande oraz Antoine Semenyo, zanim ten ostatni przeszedł z Bournemouth do City.

