Od pierwszych minut Aston Villa przejęła inicjatywę i częściej utrzymywała się przy piłce. Już na samym początku meczu Ollie Watkins miał świetną okazję przy strzale z bliska, ale bramkarz Nottingham zdołał obronić jego strzał. Goście okopali się we własnym polu karnym i w pierwszej połowie zupełnie nic nie zaprezentowali, a gra toczyła się niemal tylko na ich połowie.
Gdy wydawało się, że do przerwy gole nie padną, Aston Villa dopięła swego. W doliczonym czasie pierwszej połowy Watkins przyjął podanie Morgana Rogersa na skraju pola karnego i precyzyjnym strzałem otworzył wynik spotkania.
Druga połowa rozpoczęła się idealnie dla gospodarzy. Matty Cash zagrał w poprzek pola karnego, a John McGinn bez przyjęcia skierował piłkę do siatki, podwyższając prowadzenie. Nottingham zareagowało jednak szybko i po godzinie gry złapało kontakt. Morgan Gibbs-White wykorzystał sytuację sam na sam z Emiliano Martinezem sprytną podcinką zdobył gola na 2:1.
Decydujący moment przyszedł kilkanaście minut później. Bramkarz gości - John Victor - zdecydował się interweniować daleko poza swoim polem karnym, ale się przeliczył i McGinn strzelił swojego drugiego gola, uderzając do opuszczonej bramki. Niestety na domiar złego Brazylijczyk nabawił się przy tym wszystkim kontuzji i musiał opuścić boisko.
Zwycięstwo sprawia, że Aston Villa po 20 kolejkach ma na koncie 42 punkty i awansowała na drugie miejsce w tabeli Premier League. Nottingham Forest pozostaje na 17. pozycji z dorobkiem 18 punktów i w kolejnych meczach będzie musiało szukać punktów w walce o utrzymanie.
