Przedmeczowe nagłówki zdominowała informacja, że Andrew Robertson odejdzie po zakończeniu sezonu. To właśnie on był jednym z piłkarzy The Reds, którzy mieli szansę na szybkie otwarcie wyniku. Jego uderzenie z linii pola karnego zostało ofiarnie zablokowane przez Harry’ego Wilsona, a chwilę później kolejny zawodnik, który po sezonie opuści klub – Mohamed Salah – zmusił Bernda Leno do interwencji po strzale z ostrego kąta.
Coraz większa presja na bramkę Fulham mogła przynieść efekt już po 20 minutach, gdy Cody Gakpo minimalnie chybił przy strzale z linii pola karnego. The Cottagers z czasem zaczęli prezentować się coraz groźniej i sprawdzili czujność Giorgiego Mamardaszwilego dwukrotnie w krótkim odstępie czasu, gdy Alex Iwobi i Oscar Bobb zmusili Gruzina do udanych interwencji, a chwilę później Harry Wilson posłał piłkę na górną siatkę bramki.
Jeszcze przed przerwą Fulham musiało żałować niewykorzystanych okazji, bo Rio Ngumoha zwiódł obrońców w polu karnym i pięknym technicznym strzałem umieścił piłkę w dalszym rogu. Moment później Salah podwyższył prowadzenie, zdobywając gola w bardzo podobnych okolicznościach i zostawiając drużynę Marco Silvy w bardzo trudnej sytuacji na drugą połowę.
W przerwie Marco Silva zdecydował się na podwójną zmianę, wprowadzając Sasę Lukicia i Emile’a Smitha Rowe’a. Ten pierwszy już po pięciu minutach trafił do siatki, ale był na wyraźnym spalonym. Fulham miało swoje okazje pod bramką rywala, a po stałym fragmencie gry niepilnowany Rodrigo Muniz oddał groźny strzał głową, który zdołał wybić Florian Wirtz.
Londyńczycy dalej szukali szans po rzutach rożnych, a kolejną zmarnował Joachim Andersen, który najwyżej wyskoczył do dośrodkowania Wilsona, ale uderzył minimalnie obok słupka. Smith Rowe miał znakomitą okazję, by zmniejszyć straty, ale z sześciu metrów nie trafił w bramkę. To była ostatnia poważna szansa Fulham, które zanotowało dziewiątą wyjazdową porażkę w lidze w tym sezonie.
W Liverpoolu panują lepsze nastroje, bo drużyna idealnie przygotowała się do nadchodzącego meczu Ligi Mistrzów UEFA z PSG. By awansować, będzie potrzebować co najmniej powtórki takiego wyniku.

