Pep Guardiola niezmiennie przekonuje, że walka o tytuł się nie skończyła, mimo remisu z West Hamem

Pep Guardiola obserwuje remis Manchester City z West Hamem z trybun.
Pep Guardiola obserwuje remis Manchester City z West Hamem z trybun.RICHARD PELHAM / GETTY IMAGES EUROPE / GETTY IMAGES VIA AFP

Pep Guardiola podkreślił, że walka o mistrzostwo Anglii wciąż trwa, mimo bolesnego remisu 1:1 z West Hamem, który sprawił, że Manchester City traci do prowadzącego Arsenalu już dziewięć punktów po sobotnich spotkaniach.

City straciło prowadzenie, które dał mu Bernardo Silva w pierwszej połowie na stadionie w Londynie, gdy Konstantinos Mavropanos głową zdobył wyrównującą bramkę dla West Hamu tuż przed przerwą.

Kilka godzin po tym, jak Arsenal zdobył dwie bramki w końcówce wygrywając 2:0 z Evertonem, drużyna Guardioli nie potrafiła odpowiedzieć.

City, które zajmuje drugie miejsce, ma jeden mecz zaległy wobec Arsenalu i w kwietniu podejmie lidera u siebie, lecz do końca zostało już tylko osiem spotkań, a wielu ekspertów skreśliło szanse City na tytuł.

Guardiola jednak nie zamierza się poddawać i zapewnia, że City nie złoży broni.

"To jeszcze nie koniec. Kto tak powiedział? Nie przegraliśmy. Będziemy walczyć dalej" - powiedział.

"Dziewięć punktów to dużo przeciwko Arsenalowi, ale tak się stało. Mamy mecz u siebie, więc musimy próbować do samego k ońca.Gdy nie będzie już możliwości, wtedy pogratulujemy mistrzowi, ale musimy próbować".

Jedyną drużyną, która zdobyła tytuł Premier League będąc co najmniej dziewięć punktów za liderem po rozegraniu 30 lub więcej spotkań, było City w sezonie 2013/14.

Obecnie City daleko do optymalnej formy, bo w dwóch ostatnich meczach ligowych zremisowało z zagrożonymi spadkiem West Hamem i Nottingham Forest.

City zostało także boleśnie zweryfikowane, przegrywając 0:3 z Realem Madryt w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów w środku tygodnia.

W przyszłym tygodniu City podejmie hiszpański klub w rewanżu, a potem czeka go finał Pucharu Ligi z Arsenalem oraz ćwierćfinał Pucharu Anglii z Liverpoolem.

Czołówka tabeli Premier League
Czołówka tabeli Premier LeagueFlashscore

"Mamy niesamowitą drużynę, ducha. W Madrycie włożyliśmy ogromny wysiłek. W dwóch ostatnich meczach graliśmy zdecydowanie lepiej" - powiedział Guardiola. "Jesteśmy niesamowitą drużyną. Gramy świetnie. Chłopaki walczą do końca, aż nie mogą już dalej. Ale nie zdobyliśmy wystarczająco dużo bramek, choć mieliśmy jakość, a rywale to wykorzystali".

Arsenal, który w trzech ostatnich sezonach był wicemistrzem, wypuścił z rąk znaczną przewagę, pozwalając City sięgnąć po tytuł w 2023 i 2024 roku.

Mimo optymizmu, Guardiola zdaje sobie sprawę, że dogonienie Kanonierów będzie bardzo trudne.

"To bardzo trudne, ale mamy mecz zaległy, ten mecz u siebie z Arsenalem. Nie twierdzę, że łatwo będzie ich pokonać, ale jest nadzieja. Zawsze trzeba być gotowym" - powiedział. "Nie wiem, jak grają, bo nie widziałem ostatnich spotkań, ale są rzeczy, które mi się podobają. Mogłoby być lepiej, ale jest jak jest".

Napastnik City Erling Haaland znów był daleki od swojej najlepszej dyspozycji i zdobył tylko trzy bramki w ostatnich 12 meczach ligowych.

Guardiola przyznał, że brak skuteczności City jest kluczowym powodem nierównej formy.

"Nie zdobyliśmy wystarczająco dużo bramek. To zdarzało się tej drużynie milion razy w ostatniej dekadzie, ale w tym sezonie mamy z tym problem" - powiedział. "Nie byliśmy zbyt groźni i to mi się nie podoba. Potrzebujesz iskry w ostatniej tercji boiska od swoich zawodników".

"Aby wygrać Premier League, trzeba być bardziej konsekwentnym. W przeszłości mieliśmy tę konsekwencję, by wygrywać raz za razem, zawsze znajdować sposób. W tym sezonie, nie zdobywając bramek przy tylu stworzonych okazjach, zostaliśmy ukarani".

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen