1161 milionów euro (4,89 mld zł) – tyle wyniosły przychody Realu Madryt w sezonie 2024/25. To o 115,5 miliona więcej niż rok wcześniej i niemal 200 milionów więcej niż druga w zestawieniu FC Barcelona, która osiągnęła 974,8 miliona euro (4,1 mld zł).
Dane te - choć szacunkowe - pochodzą z raportu brytyjskiej firmy doradczej Deloitte, zatytułowanego "Liga finansowa". Choć Real Madryt od dekad nie zdobył dwóch mistrzostw kraju z rzędu, Florentino Pérez zamienił klub w maszynę do generowania przychodów i odnoszenia sukcesów biznesowych.
Wykorzystanie nowego, gruntownie przebudowanego Santiago Bernabéu wciąż odgrywa kluczową rolę w utrzymaniu Realu Madryt na szczycie rankingu, mimo że na razie nie może jeszcze organizować koncertów na swoim obiekcie. "Przychody wzrosły do bezprecedensowego poziomu" – podkreśla raport, opisując potencjał rozwoju madryckiego klubu.
Według Deloitte, decydujący okazał się wzrost o 23% w zakresie "poprawy sprzedaży gadżetów i pozyskiwania nowych partnerów komercyjnych". Ten czynnik z nawiązką zrekompensował 6-procentowy spadek przychodów w dni meczowe.
Barcelona za plecami, najlepszy angielski klub piąty
W odwiecznym wyścigu hiszpańskich gigantów, Blaugrana zajęła drugie miejsce, a trzecia siła Hiszpanii - Atletico - znalazła się dopiero na 13. pozycji. Warto jednak zaznaczyć, że awans Barcelony z szóstego miejsca w sezonie 2023/24 na drugie w 2024/25 to efekt m.in. przychodów z ekskluzywnych lóż VIP.
"Klub odnotował wzrost przychodów o 27% względem 2023/24, głównie dzięki wprowadzeniu Licencji Stałego Miejsca (PSL) w ramach modernizacji stadionu" – informuje Deloitte. A ten krok był jednym z elementów ratowania budżetu klubu, który nie może wydostać się z pułapki finansowego fair play.
Ranking jest zdominowany przez kluby Premier League, które stanowią prawie połowie czołowej dwudziestki. Jednak najlepszy z nich - Liverpool - zamyka pierwszą piątkę.
Uwagę zwraca również sytuacja klubów włoskiej Serie A, która jako jedyna z lig top 5 nie ma żadnej drużyny wśród 10 najlepiej zarabiających zespołów. Z kolei udział zespołów spoza lig top 5 w czołówce jest symboliczny - tylko Benfica zmieściła się w najlepszej dwudziestce zestawienia.
Top 20 "Ligi finansowej"
1. Real Madryt – 1161 mln euro (4,89 mld zł)
2. FC Barcelona – 974,8 mln euro (4,1 mld zł)
3. Bayern Monachium – 860,6 mln euro (3,62 mld zł)
4. Paris Saint-Germain – 837 mln euro (3,53 mld zł)
5. Liverpool FC – 836,1 mln euro (3,52 mld zł)
6. Manchester City – 829,3 mln euro (3,49 mld zł)
7. Arsenal FC – 821,7 mln euro (3,49 mld zł)
8. Manchester United – 793,1 mln euro (3,34 mld złl)
9. Tottenham Hotspur – 672,6 mln euro (2,83 mld zł)
10. Chelsea FC – 584,1 mln euro (2,46 mld zł)
11. Inter FC – 537,5 mln euro (2,26 mld zł)
12. Borussia Dortmund – 531,3 mln euro (2,24 mld zł)
13. Atletico Madryt – 454,5 mln euro (1,91 mld zł)
14. Aston Villa – 450,2 mln euro (1,9 mld zł)
15. AC Milan – 410,4 mln euro (1,73 mld zł)
16. Juventus FC – 401,7 mln euro (1,69 mld zł)
17. Newcastle United – 398,4 mln euro (1,68 mld zł)
18. VfB Stuttgart – 296,3 mln euro (1,25 mld zł)
19. SL Benfica – 283,4 mln euro (1,19 mld zł)
20. West Ham United – 276 mln euro (1,16 mld zł)
