Rekordy Salaha i Van Dijka. Mam nadzieję, że Mohamed pobije wyczyn Gerrarda, mówi Slot

Van Dijk i Salah zapewnili Liverpoolowi zwycięstwo.
Van Dijk i Salah zapewnili Liverpoolowi zwycięstwo.Martin Rickett, PA Images / Alamy / Profimedia

Mohamed Salah wyrównał klubowy rekord Liverpoolu pod względem liczby asyst jednego zawodnika w meczach Premier League. Egipcjanin asystował przy zwycięskim golu Virgila van Dijka podczas triumfu na stadionie Sunderlandu. Trener Arne Slot (47) wierzy, że jego gwiazdor zdoła jeszcze poprawić ten wynik.

The Reds sprawili, że Sunderland po raz pierwszy w tym sezonie Premier League przegrał na własnym stadionie. Slot podkreślił doskonałe dośrodkowanie z rzutu rożnego Salaha, które van Dijk w 61. minucie zamienił głową na decydującego gola.

Dzięki temu Egipcjanin osiągnął już 92 ligowe asysty, czym zrównał się z legendą klubu Stevenem Gerrardem. Rekordowy wpis trafił także do Van Dijka – został najlepszym ligowym strzelcem w historii Liverpoolu wśród obrońców.

"Mohamed ma wiele rekordów w tym klubie, ale ten jest związany z wielkim piłkarzem. Obaj byli dla tego klubu niesamowici. Niestety dla Stevena, spodziewam się, że Mohamed go prześcignie. A właściwie nie tyle się spodziewam, co mam na to nadzieję" - stwierdził holenderski szkoleniowiec.

Dopiero drugie zwycięstwo Liverpoolu w ostatnich ośmiu ligowych spotkaniach zakończyło domową serię bez porażki rywala. Zespół Slota zajmuje szóste miejsce, zbliżył się na dwa punkty do piątej Chelsea i na trzy do czwartego Manchesteru United.

"To bardzo ważne. Uważam, że sięgnęliśmy do granic możliwości, bo mieliśmy tylko dwa dni odpoczynku. Potem czekał nas trudny mecz na wyjeździe. Znów pokazaliśmy, jak dobrze potrafimy grać z piłką" - mówił Slot i dodał:

"Charakter, jaki pokazaliśmy przez całe spotkanie, był znakomity, dlatego wyjeżdżamy z wygraną. W drugiej połowie mieliśmy wiele dobrych momentów i sytuacji, w których nasi klasowi piłkarze znajdowali się w obiecujących pozycjach. Ogólnie nasz występ był naprawdę bardzo dobry".

Slot nie był jednak zadowolony z powodu kontuzji Wataru Endo, który w pierwszej połowie musiał opuścić boisko na noszach. Japoński pomocnik zastępował kontuzjowanych prawych obrońców Conora Bradley'a i Jeremie'ego Frimponga.

"Nie spodziewamy się pozytywnych wieści, musimy poczekać. Zakładamy, że nie będziemy mogli z niego korzystać przez dłuższy czas. To nie pierwszy raz, gdy mamy problem z prawymi obrońcami. Zawsze to akceptowaliśmy. Musimy znaleźć rozwiązania, by utrzymać dobrą formę" - powiedział trener Liverpoolu.

Sunderland - Liverpool 0:1

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen