Po tym wyniku City traci dziewięć punktów do liderującego w Premier League Arsenalu, mając jednak rozegrany jeden mecz mniej.
„Jestem rozczarowany, ale jednocześnie dumny z moich kolegów z drużyny” – powiedział Rodri po spotkaniu. „Zrobiliśmy wszystko, co mogliśmy, ale myślę, że to był przełomowy moment tego sezonu. Na tym poziomie to za mało, trzeba strzelać bramki, a właśnie tego nam brakuje. Nie ma sensu się załamywać. Teraz trzeba odbudować mentalność, by znów walczyć, bo mamy o co grać. Wiemy, że może być trudno, ale na własnym stadionie jesteśmy mocni”.
