Newcastle po raz pierwszy od 14 lat wygrało na Stamford Bridge, gdy Anthony Gordon wykorzystał niefrasobliwą obronę Chelsea i zdobył bramkę w osiemnastej minucie. Po meczu uwaga skupiła się jednak na nietypowym zdarzeniu sprzed pierwszego gwizdka, gdy Tierney stanął w środku kręgu piłkarzy Chelsea, podczas gdy kapitan Blues Reece James przemawiał do drużyny.
Rosenior zapowiedział, że skontaktuje się z PGMOL, organizacją sędziowską, aby wyjaśnić, dlaczego przedmeczowy rytuał został zakłócony w ten niecodzienny sposób.
Newcastle miało rozpoczynać mecz, a Tierney stał obok piłki przy środku boiska, nie zamierzając się ruszyć, gdy gospodarze gromadzili się wokół niego i tworzyli krąg.
"Chcę chronić swoich piłkarzy" - powiedział Rosenior po tym, jak Chelsea, zajmująca piąte miejsce, doznała poważnego ciosu w walce o grę w Lidze Mistrzów. "Szanuję tę grę. Moi zawodnicy zdecydowali, że chcą być wokół piłki, by okazać szacunek i pokazać jedność oraz przywództwo. To nie jest moja decyzja. To ustalenie pomiędzy grupą liderów a drużyną. W tej zbiórce nie ma nic, co byłoby lekceważące wobec rywali".
Pod wodzą Roseniora stało się tradycją, że piłkarze Chelsea zbierają się w kole na środku boiska przed rozpoczęciem meczu. Rosenior wcześniej podkreślał, że inicjatywa wyszła od zawodników, a już wywołała kontrowersje, gdy fani Aston Villi wygwizdali jego drużynę przed ostatnim zwycięstwem 4:1 na Villa Park.
Arbiter znalazł się przy piłce, ponieważ to Newcastle miało rozpoczynać grę, a nie gromadzący się wokół futbolówki rywale. To tłumaczenie nie trafia jednak do trenera. Zresztą, Rosenior ponownie uderzył w Tierneya, twierdząc, że Chelsea należał się rzut karny, gdy Cole Palmer upadł po starciu z Nickiem Woltemade w drugiej połowie.
"Gdyby Paul bardziej skupił się na swojej pracy, czyli na podejmowaniu właściwych decyzji, mielibyśmy dziś rzut karny" - stwierdził.
"Nie sądzę, by ktoś mógł powiedzieć, że Woltemade nie powalił Cole'a Palmera w polu karnym. Nie rozmawiałem dziś z Paulem, uznałem, że to nie byłoby właściwe. Ale będę rozmawiał z PGMOL. Będę rozmawiał z sędziami. Chcę po prostu zrozumieć, co się wydarzyło" - mówił sfrustrowany Rosenior.
