Rosenior od momentu objęcia stanowiska trenera Chelsea pozostaje niepokonany, z wyjątkiem dwumeczu w Pucharze Ligi z Arsenalem. W Lidze Mistrzów zapewnił londyńczykom bezpośredni awans, drużyna bez problemów awansowała do piątej rundy FA Cup, a w Premier League jedyną stratą w pięciu spotkaniach był remis z Leeds.
Po meczu Blues odnotowali kolejną stratę – kontuzję Cucurelli. "Nie mogę podać dokładnego terminu powrotu Marca do gry. Tuż przed przerwą doznał urazu mięśnia dwugłowego uda. To naprawdę duża strata, bo jest znakomitym piłkarzem i jednym z najlepszych lewych obrońców na świecie" - powiedział Rosenior przed sobotnim spotkaniem z Burnley.
Kluczowy obrońca prawdopodobnie nie zagra także w przyszły weekend przeciwko Arsenalowi. Zaskakująco, może to nie dotyczyć Romeo Lavii. Stale kontuzjowany pomocnik, według dziennikarza sportowego Bobby’ego Vincenta, ma w piątek zdobyć minuty w drużynie U21. Londyńczycy liczą, że dzięki występowi przeciwko młodzieży Leeds belgijski pomocnik będzie gotowy na mecz z Gunners.
James musiał zmienić styl gry z powodu licznych urazów. Już nie jest wahadłowym, który biega po prawej stronie boiska, a mimo ostrożnego podejścia w ostatnich tygodniach wypadł ze składu Blues. Pod koniec stycznia zagrał 10 minut, potem opuścił trzy mecze z powodu drobnych problemów, a w spotkaniu z Hull w FA Cup spędził na boisku już godzinę.
"W przypadku Reece’a i Cole’a decyzje zapadają z dnia na dzień. Obecnie obaj są w pełni zdrowi i dostępni do gry. Dziś (w czwartek) trenowali bardzo dobrze, a z tymi dwoma zawodnikami w składzie jesteśmy naprawdę silni" - dodał Rosenior.
Palmer miał udział przy pięciu bramkach w dwóch ostatnich meczach, w których wystąpił – podczas spotkania pucharowego odpoczywał, wciąż nie jest w pełni gotowy po kilku miesiącach przerwy.
Oprócz Cucurelli i Lavii zabraknie także Levi Colwilla, Jamie Gittensa, Dario Essugo oraz Filipa Jorgensena. Mecz z Burnley odbędzie się na stadionie Stamford Bridge, pierwszy gwizdek w sobotę o 16:00. Chelsea zajmuje piąte miejsce, tracąc jeden punkt do Manchesteru United, a z drugiej strony Liverpool jest dwa punkty za Blues.
