Liverpool podejmie Tottenham w Premier League w niedzielę, a następnie zagra u siebie z Galatasaray, próbując odrobić jednobramkową stratę w dwumeczu 1/8 finału Ligi Mistrzów.
Slot podkreślił dziś rano: "Nie uważamy, że wszystko powinno być dużo gorsze niż wcześniej, ale nie zagraliśmy najlepszego meczu w tym sezonie. Mimo to, nawet na wyjeździe w Europie potrafiliśmy stworzyć wystarczająco dużo okazji, by zdobyć bramkę. Więcej niż niejedna drużyna w LM na wyjeździe, ale mamy problem z wykorzystywaniem tych szans i tworzymy niebezpieczną mieszankę – dopuszczamy do sytuacji i tracimy gole. Jeśli tego nie naprawimy, każdy mecz będzie trudny. Jednak wierzę, że mamy jakościowych zawodników, a dwa najbliższe spotkania rozegramy u siebie. Naprawdę nie mogę się doczekać dwóch meczów na własnym stadionie, z wsparciem fanów, które może zrobić ogromną różnicę".
Oczekiwania wobec Tottenhamu
Przed starciem z mającym problemy Tottenhamem, Slot przyznaje, że od Liverpoolu oczekuje się zwycięstwa na Anfield.
Kontynuował: "Myślę, że nawet gdyby Spurs byli liderem ligi, wszyscy i tak oczekiwaliby od nas wygranej na Anfield. Tak samo jak w przypadku Manchesteru City, Arsenalu... od nas wymaga się zwycięstw u siebie. Możemy odnieść 1500. zwycięstwo na własnym stadionie, więc te oczekiwania wynikają z historii – wygrywamy wiele spotkań, zwłaszcza u siebie, niezależnie od rywala, oczekiwania zawsze są ogromne. Ten klub potrafi wygrywać. Tak było przez ostatnie lata".
Slot dodał: "Jesteśmy czołowym klubem, poprzeczka powinna być wysoko ustawiona przez otoczenie. W zeszłym sezonie osiągnęliśmy jeden z celów – wygraliśmy ligę, byliśmy blisko triumfu w Carabao Cup. Teraz wciąż gramy w dwóch pucharach – LM i FA Cup – i rywalizujemy".
Gravenberch i Ngumoha
Slot został zapytany o to, jak nowy kontrakt Ryana Gravenbercha wpłynął na klub. Holender przyznał jednak, że pomocnik nie osiągnął poziomu z zeszłorocznej mistrzowskiej kampanii.
Wyjaśnił: "Nie układam ich w kolejności, każdy ma inny profil, ale dla mnie i klubu jasne jest, jak ważny jest ten zawodnik, dlatego podpisaliśmy nową umowę, doceniając jego rozwój".
"Młody piłkarz, sprowadzony według naszego modelu, ma potencjał do rozwoju. Pierwszy sezon nie był na poziomie poprzedniego, ale to normalne w przypadku młodych zawodników, którzy się rozwijają – jeszcze wiele przed nimi. Taki jest nasz model: młodzi gracze trafiają do świetnego środowiska, gdzie pracuje wielu znakomitych ludzi, by ich rozwijać. Gdy osiągają szczyt formy, wciąż grają dla nas".
Jeśli chodzi o 17-letniego skrzydłowego Rio Ngumohę, Slot przyznaje, że jest kandydatem do wyjściowego składu w niedzielę.
Potwierdził: "Nie planujemy jego kariery z dużym wyprzedzeniem, ale traktowaliśmy go ostrożnie – mówiłem o tym wcześniej. Nie może być zbyt długo na boisku ze względu na przeciążenia, kilku zawodników w klubie miało takie problemy, Jayden Danns, ale Rio może zacząć mecz w podstawowym składzie. Mówiłem, że dostanie więcej minut i tak się stało, więc jest opcją do gry od początku w jednym z najbliższych trzech spotkań".
Końcówka sezonu
Slot przedstawił też swój cel na resztę sezonu. Liverpool zajmuje obecnie szóste miejsce w tabeli Premier League.
Trener powiedział: "Chcę, by każdy zawodnik wydobył maksimum ze wszystkiego do końca sezonu. To jest cel dla mnie i dla piłkarzy, jestem tego pewien. To jedyny sposób, by osiągnąć maksimum tego, co jest możliwe. Czasem potrzeba trochę szczęścia, jak w zeszłym roku w 1/8 finału – rzuty karne, byliśmy blisko pokonania PSG, a oni potem wygrali całą rywalizację. Różnice są niewielkie, musimy o nie walczyć, by każdego dnia je powiększać".
Starcie z Tottenhamem daje Slotowi i jego piłkarzom szansę na historyczny wyczyn Liverpoolu. Pokonanie Tottenhamu oznaczałoby 1500. zwycięstwo w historii klubu.
Slot podsumował: "To tylko motywuje mnie i nas, stawiamy sobie najwyższe wymagania i to kolejny dowód, jak bardzo ten klub był i jest skuteczny. Jeśli osiągniemy ten wynik, nie będę za niego w pełni odpowiedzialny, bo nie byłem tu przez 1500 meczów! Ale pokazuje to, że jesteśmy w czołowym klubie i codziennie pracujemy, by coś wygrać. Mamy szczęście, że jesteśmy w miejscu, gdzie można zdobywać trofea".
