Obrońca tytułu po raz pierwszy od meczu z Wigan w marcu 2010 roku nie oddał ani jednego celnego strzału w meczu Premier League, kończąc tym samym serię 600 spotkań z przynajmniej jednym strzałem w lidze.
Slot powiedział Sky Sports po meczu, że brak umiejętności rozbijania niskich bloków przez jego drużynę kosztuje ją wiele w tym sezonie.
"Powtarzałem już 150 razy, że przy określonych stylach gry jesteśmy świetnym zespołem, ale z innymi mamy spore problemy", dodał.
"To naprawdę rzuca się w oczy – nawet jeśli niektórzy są zadowoleni, że tak długo utrzymywaliśmy się przy piłce – ale nawet przeciwko nisko ustawionemu Arsenalowi mieliśmy trudności z kreowaniem sytuacji. To element, który musimy poprawić. To jeden z powodów, dla których jesteśmy tak daleko za nimi w tabeli".
Arsenal ma sześć punktów przewagi nad Manchesterem City i Aston Villą, a Liverpool utrzymuje się na czwartym miejscu, tracąc 14 punktów, mimo serii dziewięciu meczów bez porażki.
Średnia celnych strzałów Liverpoolu spadła z 6,1 w poprzednim sezonie do zaledwie czterech w obecnych rozgrywkach, choć Slot przyznał, że jego drużyna mierzyła się z solidnym rywalem, liderem ligi. "Brakowało nam, i to nie pierwszy raz, kluczowych momentów pod bramką", powiedział.
"Zawsze chcemy stwarzać jeszcze więcej okazji, ale po takim występie przeciwko pewnemu siebie Arsenalowi jestem naprawdę zadowolony".
Kolejny mecz Liverpoolu odbędzie się 17 stycznia na stadionie Burnley, ale wcześniej klub zagra z Barnsley w trzeciej rundzie FA Cup, w poniedziałek.
