West Ham wyrywa zwycięstwo na stadionie Tottenhamu. Posada Franka zagrożona

Angielski napastnik West Ham United, numer 09, Callum Wilson, świętuje zdobycie późnej drugiej bramki
Angielski napastnik West Ham United, numer 09, Callum Wilson, świętuje zdobycie późnej drugiej bramkiGlyn KIRK / AFP

W doliczonym czasie gry Callum Wilson zapewnił West Hamowi zwycięstwo 2:1 w szalonym derbowym starciu na stadionie Tottenhamu Hotspur, przerywając serię 11 meczów bez wygranej w Premier League dla Młotów, a jednocześnie pogłębiając fatalną passę Spurs, którzy w ostatnich 13 spotkaniach wszystkich rozgrywek odnieśli tylko dwa zwycięstwa.

Taty Castellanos z West Ham został ukarany żółtą kartką za niesportowe zachowanie już po 20 sekundach gry, ale chwilę później mógł dać gospodarzom prowadzenie, posyłając piłkę tuż nad poprzeczką.

Choć Młoty rzadko stwarzały zagrożenie, to znakomita indywidualna akcja Crysencio Summerville’a pozwoliła mu minąć dwóch rywali, wchodząc z lewej strony, a jego strzał po rykoszecie zmylił Guglielmo Vicario i dał West Hamowi bardzo ważne prowadzenie.

Ben Davies z Tottenhamu, który doznał kontuzji podczas tej akcji, został natychmiast zniesiony z boiska na noszach.

Gospodarze w końcu pokazali ofensywny charakter, a tylko znakomita podwójna interwencja Alphonse’a Areoli po strzałach Wilsona Odoberta i Djeda Spence’a utrzymała prowadzenie West Hamu.

Mathys Tel oddał groźny strzał obok bramki, a kolejna próba Summerville’a wywołała zamieszanie, po którym Jarrod Bowen trafił do siatki, lecz gol został anulowany z powodu spalonego.

Wkrótce potem Vicario wybronił potężny strzał głową Konstantinosa Mavropanosa, a Młoty wciąż naciskały nawet po ośmiu minutach doliczonego czasu gry.

Drużyna Thomasa Franka rozpoczęła drugą połowę znacznie bardziej ofensywnie – Yves Bissouma sprawdził Areolę strzałem z dystansu, a Spence również był blisko zdobycia bramki.

W przeciwieństwie do pierwszej połowy, West Ham miał coraz większe problemy z konstruowaniem akcji, a po kolejnej świetnej interwencji Areoli przy strzale Bissoumy, nie był już w stanie zatrzymać potężnego uderzenia głową Cristiana Romero, dzięki któremu Tottenham w końcu zdobył zasłużoną bramkę.

Od tego momentu na boisku dominował tylko jeden zespół, choć West Ham wciąż potrafił się odgryźć. Gdyby nie znakomity wślizg Micky’ego Van de Vena, Summerville mógłby zdobyć drugiego gola.

Areola odegrał kluczową rolę także w końcówce, broniąc strzał Xaviego Simonsa, a w zamieszaniu po rzucie rożnym w doliczonym czasie gry rezerwowy West Hamu Callum Wilson posłał piłkę pod poprzeczkę.

To pierwsze wyjazdowe zwycięstwo Nuno Espirito Santo, które może tchnąć nowe życie w gasnące nadzieje Młotów na utrzymanie, bo zbliżyli się na cztery punkty do Nottingham Forest.

Natomiast Spurs mogą zakończyć weekend nawet na 15. miejscu, w zależności od wyniku derbowego starcia Bournemouth z Brighton na południowym wybrzeżu.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen