Arsenal wygrał cztery pierwsze mecze ligowe w sezonie, tracąc tylko jedną bramkę, ale został pokonany przez świetnie dysponowane Brighton, które awansowało na trzecie miejsce w tabeli, mając 10 punktów po pięciu kolejkach.
Arsenal spadł na drugą pozycję przez gorszy bilans bramkowy, z dorobkiem 12 punktów po pięciu meczach, po tym jak poniósł najwyższą porażkę we wszystkich rozgrywkach od tamtego 0:3 u siebie z Brighton w maju 2023 roku.
Brighton objęło prowadzenie po pięknym strzale Pascala Grossa, po którym piłka odbiła się od słupka i wpadła do bramki. Charalampos Kostoulas podwyższył wynik strzałem z 25 metrów, a Chema Andres ustalił rezultat na 3:0, trafiając głową po rzucie rożnym.
"Zasłużyli na zwycięstwo, byli lepszym zespołem, zwłaszcza w pierwszych minutach pierwszej połowy. My nie zagraliśmy na wymaganym poziomie" – powiedział Arteta. "Popełniliśmy błędy techniczne w nieodpowiednich strefach i przegrywaliśmy pojedynki".
"Ale muszę spojrzeć na to, co drużyna osiągnęła od Mistrzostw Świata. Uważam, że to było wyjątkowe. Wyciągniemy wnioski z tego doświadczenia i wrócimy".

Sukces Brighton opierał się na agresywnym pressingu na Arsenal, który nie miał czasu na budowanie akcji i nie potrafił kontrolować gry.
Drużyna Artety zagrała słabo także przez odwagę Brighton, a w ostatnich 30 metrach gospodarze byli niezwykle skuteczni, zdobywając już 16 bramek w 5 meczach Premier League w tym sezonie.
Biorąc pod uwagę, że żadna inna drużyna nie strzeliła więcej niż 10 goli, Brighton ze swoim skutecznym atakiem stało się jedną z najbardziej widowiskowych ekip do oglądania w tym sezonie.
Goście byli nietypowo słabi także przy stałych fragmentach gry i w innym dniu mogli przegrać jeszcze wyżej.
"To był perfekcyjny występ z naszej strony" – powiedział Andres. "Drużyna była fantastyczna, intensywność była dokładnie taka, jakiej potrzebowaliśmy, by wygrać z tak dobrą ekipą".
"To był mój pierwszy gol w Premier League i ważny moment meczu, bo dał nam 3:0. Nie można powiedzieć, że mecz jest zamknięty przeciwko zawodnikom o takiej jakości jak Arsenal, ale drużyna dalej walczyła o zwycięstwo".
