"Widać było, że chłopaki grają o zwycięstwo, biegali, byli aktywni, mieli więcej odbiorów i pokazali, że są bardzo mocni. Zabrakło jednak skuteczności i tego możemy żałować. Czasami potrzeba trochę szczęścia. Trudno gra się na wyjazdach, tym bardziej, że widziałem ambicję Motoru, jego moc z przodu i szybkość napastników, ale nie pozwoliliśmy im stworzyć poważniejszego zagrożenia" – ocenił Michal Gasparik, słowacki szkoleniowiec Górnika.
Szacunek dla sztabu szkoleniowego Górnika wyraził trener Motoru Mariusz Misiura, podkreślając, że o ile w poprzednich spotkaniach jego podopieczni potrafili wykreować sobie po kilka sytuacji dogodnych do zdobywania bramek, to w tym meczu defensorzy przeciwnika nie pozwalali im na to.
"Nie jesteśmy oczywiście zadowoleni ze zdobycia tylko jednego punktu, ale musimy go szanować, bo graliśmy z zespołem dysponującym wysokiej jakości zawodnikami, z zespołem, który wygrał ostatnie cztery mecze i pokonał mistrza Polski. Muszę jednak podkreślić, że w naszej szatni nie ma osoby, która akceptuje miejsce w tabeli, które zajmujemy i wierzę, iż to jeszcze przyniesie pozytywne efekty" – zapewnił.
Odnosząc się do nie powołania do kadry Karola Czubaka przez Jana Urbana, jego klubowy trener powiedział: "Karol musi być cierpliwy i jestem przekonany, że będzie się dalej rozwijał i strzelał więcej bramek”.
Teraz przed drużynami ekstraklasy trzytygodniowa przerwa, w której obydwaj trenerzy najpierw dadzą piłkarzom po kilka dni wolnych. Po przerwie reprezentacyjnej zarówno Motor, jak i Górnika czekają mecze wyjazdowe, Lublinian do Radomiaka Radom, natomiast aktualnego wciąż lidera do Jagiellonii Białystok.
