Everton - Chelsea 0:2
Dwa gole Pedro Neto przesądziły o sobotnim zwycięstwie Chelsea, a zarazem zakończyły niepokonany początek ligowego sezonu Evertonu. Spotkanie na stadionie Hill Dickinson zakłóciła jednak długa przerwa w grze w drugiej połowie, gdyż kontuzja wymagała szerzej zakrojonej interwencji medyków.
Do incydentu doszło po tym, jak Kiernan Dewsbury-Hall posłał w pole karne mocne dośrodkowanie z rzutu wolnego. Branthwaite po udzieleniu pomocy zdołał stanąć na nogi, ale Martinez potrzebował pomocy ratowników. Argentyńczyka ostatecznie zniesiono z boiska na noszach i przewieziono do szpitala ze wstrząśnieniem mózgu. Według argentyńskich mediów w wyniku zderzenia doznał również urazu szczęki.
Południowoamerykański bramkarz odezwał się do fanów w niedzielę wczesnym rankiem za pośrednictwem mediów społecznościowych. Na opublikowanym zdjęciu miał na sobie szpitalny szlafrok, a do wpisu dołączył podnoszącą na duchu wiadomość: "Dziękuję wszystkim za wiadomości. Operacja przebiegła pomyślnie. Najważniejsze, że wygraliśmy i zachowaliśmy czyste konto. Wrócimy za kilka tygodni".
Kontuzja zmusiła trenera Xabiego Alonso do sięgnięcia po awaryjne rozwiązanie. Do bramki posłał Mike'a Pendersa, który tym samym zadebiutował w Premier League. Belg pomógł zespołowi zachować pierwsze czyste konto w Premier League od stycznia.
Już w przyszłą sobotę Chelsea czeka domowe ligowe starcie z Tottenhamem. Cztery dni później zagra na wyjeździe z Liverpoolem w 1/8 finału Pucharu Ligi, a 31 października podejmie w angielskiej ekstraklasie Manchester United.
Alonso po spotkaniu pochwalił umiejętności swojego rezerwowego bramkarza. "Ma silną osobowość. Jest odważny i w pełni mu ufamy. Zawsze, gdy go potrzebujemy, potrafi zaprezentować doskonałą formę. To samo dotyczy pozostałych zawodników. Wszystko zależy od zespołu. Każdy członek kadry musi czuć, że jest ważny i że dostanie szansę, gdy drużyna będzie go potrzebować. To bardzo pozytywne" - powiedział hiszpański szkoleniowiec.
