W minionym tygodniu Tymoteusz Puchacz popisał się dwoma efektownymi golami w barwach Sabah Baku. Były to pierwsze trafienia 27-letniego Polaka w barwach azerskiego zespołu, choć jeszcze nie w lidze.
Wtedy Sabah grał z Gabalą w Pucharze Azerbejdżanu, a dziś tego samego rywala podejmował już w Premyer Liqası. Poszło znacznie łatwiej niż ostatnio, bowiem już po półgodzinie gospodarze ze stolicy prowadzili 3:0.
Właśnie przy trzecim golu swoją pierwszą wtorkową asystę zaliczył Puchacz, efektownie obracając się i zgrywając piłkę do lepiej ustawionego przed bramką Joy-Lance’a Mickelsa.
Drugą asystę wieczoru 27-latek zaliczył w finałowej fazie spotkania, gdy Sabah miało już 6:0 na tablicy. Tym razem Polak wykonywał rzut rożny, a jego wrzutka wylądowała na głowie Rahmana Dashdamirova.
Nie była to ostatnia bramka w meczu, jednak honorowy gol Gabali na 7:1 nie zmienia faktu, że Sabah rozgrywa świetny sezon. Co prawda ma o jeden rozegrany mecz więcej od Karabachu Agdam, ale przewaga to już siedem punktów. Do rozegrania jest jeszcze 10 kolejek.
