Manchester City - Liverpool 4:0
Chelsea - Port Vale 7:0
Port Vale jako ostatnia drużyna tabeli trzeciego poziomu rozgrywek było jednym z największych zaskoczeń tej edycji FA Cup, ale na stadionie Chelsea faworyt nie pozostawił złudzeń i pewnie wygrał. Już w pierwszej połowie gospodarze zdobyli trzy bramki, co udało im się po raz piąty w tym sezonie.
Wśród zespołów Premier League to najlepszy wynik we wszystkich rozgrywkach. Już w drugiej minucie obrońca Jorrel Hato zdobył swojego drugiego gola po letnim transferze z Ajaksu. Brazylijski napastnik Joao Pedro zakończył niemal miesięczną serię bez gola we wszystkich rozgrywkach. Przed przerwą do własnej bramki trafił Lawrence-Gabriel.
Po przerwie do siatki trafił stoper Tosin Adarabioyo, a następnie Andrey Santos, Estevao oraz z rzutu karnego Alejandro Garnacho. W końcówce w seniorskim futbolu zadebiutował siedemnastoletni Ryan Kavuma McQueen. Chelsea została pierwszym zespołem od sezonu 2005/06, który zdobył siedem bramek w ćwierćfinale. Wcześniej Liverpool pokonał Birmingham (7:0).
Southampton - Arsenal 2:1
Arsenal jechał na stadion drużyny, która jeszcze w poprzednim sezonie grała w Premier League, jako zdecydowany faworyt, ale Southampton zaprezentował solidną defensywę, a w 35. minucie na prowadzenie wyprowadził go Ross Stewart. Goście mieli przewagę w grze i w liczbie strzałów. Wyrównali w drugiej połowie, a siedemnastego gola we wszystkich rozgrywkach zdobył Viktor Gyokeres.
Stadion St. Mary's był jednak świadkiem wielkiej sensacji, bo siódmy zespół Championship wyeliminował lidera najwyższej klasy rozgrywkowej. Bohaterem został w 85. minucie pomocnik Shea Charles. Dla Arsenalu to kolejny cios, gdyż przed przerwą na reprezentacje przegrał finał Pucharu Ligi.
Podopieczni trenera Mikela Artety przegrali dwa mecze o stawkę z rzędu po raz pierwszy od maja 2025 roku, kiedy zanotowali trzy porażki z rzędu.
