Trzykrotni mistrzowie Afryki kontynuują imponującą serię, odnosząc przekonujące zwycięstwo 2:0 nad Algierią w ćwierćfinale.
Po bezbramkowej pierwszej połowie na stadionie w Marrakeszu, Nigeryjczycy objęli prowadzenie za sprawą Victora Osimhena, który najwyżej wyskoczył do dośrodkowania od Bruno Onyemaechiego i głową skierował piłkę do siatki.
W końcówce spotkania Nigeryjczycy przypieczętowali awans, gdy napastnik Sevilli Akor Adams popisał się znakomitą indywidualną akcją, ustalając rezultat meczu.
Po meczu francusko-malijski szkoleniowiec pochwalił swoich zawodników za pozytywne nastawienie, podkreślając, że występ przeciwko drużynie Vladimira Petkovicia pokazał wyraźny postęp.
"Nigeryjscy piłkarze są bardzo szczęśliwi, a ja jestem z nich niezwykle dumny" - powiedział Chelle. "Naprawdę cieszyliśmy się tym meczem. Od objęcia funkcji selekcjonera reprezentacji Nigerii bardzo ciężko pracowałem, włożyliśmy mnóstwo wysiłku w przygotowania. Moja wizja została wdrożona w drużynie Nigerii i musimy dalej pracować w ten sposób".
"Zwycięstwo odniesione nad Algierią było zasłużone. Mecz był znakomity i bardzo się cieszę z wygranej" - powiedział.
Nigeria w półfinale zmierzy się z gospodarzami, Marokiem, a trener Chelle już koncentruje się na kolejnym wyzwaniu. Docenia klasę rywala, ale pozostaje pewny swojej drużyny.
"Po tym meczu czeka nas kolejne spotkanie i będziemy się do niego przygotowywać" - dodał. "Maroko to silny zespół i presja będzie duża, bo zagramy przed własną publicznością gospodarzy. Wygra lepsza drużyna. Jestem dumny, że zmierzymy się z Marokiem i mam nadzieję, że będzie to dobre widowisko, a zwycięży najlepszy".
Jeśli Nigeria pokona Lwy Atlasu w Rabacie, w finale zmierzy się ze zwycięzcą pary Egipt – Senegal i powalczy o czwarte w historii mistrzostwo Afryki.
