Obie bramki dla Nigerii padły w drugiej połowie w odstępie dziesięciu minut. Victor Osimhen (47.) pokonał bramkarza Lukę Zidane'a po dośrodkowaniu w pole karne. Pozostało mu z bliska uderzyć głową. Napastnik Galatasaray Stambuł miał także udział przy drugim golu, podając do Akora Adamsa, który przerzucił piłkę nad interweniującym bramkarzem.
W Agadirze kibice nie zdążyli jeszcze wygodnie zasiąść na krzesełkach, gdy Egipt - najbardziej utytułowana reprezentacja w historii imprezy - zdobył prowadzenie. Gola dla siedmiokrotnych mistrzów Afryki, już w 4. minucie, strzelił Omar Marmoush (Manchester City).
Na podwyższenie prowadzenia zapracował inny przedstawiciel ekstraklasy angielskiej. Po centrze z rzutu rożnego Mohameda Salaha (Liverpool) udanie główkował Rami Rabia (32.). Broniący tytułu Iworyjczycy też mieli swoje okazje, ale nie byli już tak skuteczni. Jeszcze przed przerwą wyręczył ich Ahmed Fatouh, któremu zaliczono bramkę samobójczą.
Salah wyjeżdżając na turniej nie miał najlepszych relacji z klubowym trenerem Arne Slotem. Trafieniem na 3:1 w 52. minucie udowodnił, że nadal warto na niego stawiać. Drużyna WKS nie rezygnowała z wywalczenia awansu. Przed rozpoczęciem ostatniego kwadransa Guela Doue, brata Desire z PSG, zdobył kontaktowego gola. Na więcej nie wystarczyło już czasu.
W piątkowych ćwierćfinałach Senegal wygrał z Mali 1:0, a gospodarz turnieju Maroko zwyciężył Kamerun 2:0.
W półfinałach, które zaplanowano na środę, Nigeria zmierzy się z Maroko, a Senegal z Egiptem.
Finał zaplanowano na 18 stycznia na Stadionie Księcia Moulaya Abdellaha w Rabacie.

