Antonio Conte, który w weekend odniósł swoje 400. zwycięstwo w karierze trenerskiej, liczył na szybkie powiększenie tego dorobku do 401, ale zamiast tego musiał zmierzyć się z rozczarowaniem po słabym występie Napoli w pierwszej połowie wtorkowego ćwierćfinału.
Sprawdź szczegóły meczu Napoli - Como w Coppa Italia
Gospodarze nie stworzyli sobie wielu okazji w ospałych pierwszych 45 minutach, a najlepsza szansa pojawiła się w 15. minucie, gdy strzał Stanislava Lobotki bez problemu wylądował w rękach Jeana Buteza.
Como cierpliwie czekało na swoją szansę, a od 30. minuty zaczęło przejmować inicjatywę i coraz częściej sprawdzało czujność Vanji Milinkovicia-Savicia w bramce Napoli. Nico Paz i Maximo Perrone ostrzegali rywali pół-sytuacjami, a Ivan Smolcić próbował zamknąć akcję na dalszym słupku, lecz nie zdołał odpowiednio uderzyć piłki.
Chwilę później chorwacki łącznik mógł odetchnąć z ulgą, bo po długiej analizie VAR uznano, że został sfaulowany przez Mathiasa Oliverę i Como otrzymało rzut karny. Martin Baturina pewnie wykorzystał jedenastkę, posyłając piłkę w lewy dolny róg bramki.
Napoli idealnie rozpoczęło drugą połowę, doprowadzając do wyrównania już po 43 sekundach od wznowienia gry. Zgranie głową Rasmusa Hojlunda otworzyło drogę do bramki Antonio Vergarze, który zachował zimną krew i pokonał Buteza.
Como próbowało szybko odzyskać prowadzenie i było blisko tuż przed upływem godziny, gdy Jayden Addai znalazł się sam na sam z bramkarzem, ale po wypchnięciu na bok jego strzał z ostrego kąta obronił Milinković-Savić.
Po upływie godziny żadna z drużyn nie była w stanie zdobyć drugiego gola, bo defensywy skutecznie się neutralizowały i nie dopuszczały do groźnych sytuacji podbramkowych. Mergim Vojvoda w końcówce oddał groźny strzał, ale bramkarz Napoli przeniósł piłkę nad poprzeczką i o awansie musiały zadecydować rzuty karne.
Como pewnie wykorzystało dwa pierwsze rzuty karne, a po tym jak Romelu Lukaku przestrzelił swoją jedenastkę, goście objęli przewagę. Jednak Maximo Perrone nie zdołał pokonać Milinkovicia-Savicia i rywalizacja przeszła poza pięć regulaminowych serii. Po tym jak Marc-Oliver Kempf trafił na 7:6 dla Como, Jean Butez obronił strzał Lobotki i zapewnił drużynie Fabregasa awans do półfinału.
Conte będzie wściekły, bo po odpadnięciu z dwóch pucharów w ciągu dwóch tygodni Napoli pozostała już tylko walka o tytuł mistrza Serie A, która wcale nie zapowiada się łatwo.

