Śledź Al-Nassr na Flashscore
Ronaldo opuści drugi mecz w SPL w barwach Al-Nassr, protestując przeciwko brakowi rządowego wsparcia finansowego dla swojego klubu.
41-letni były piłkarz Manchesteru United i Realu Madryt uważa, że Al-Nassr jest poszkodowane w porównaniu z innymi klubami, takimi jak Al-Hilal, które mogły mocno inwestować w styczniu, co potwierdza transfer Karima Benzemy.
"Saudyjska Liga Pro opiera się na prostym założeniu: każdy klub działa niezależnie i według tych samych zasad" – powiedział rzecznik ligi, cytowany przez BBC.
"Kluby mają własne rady nadzorcze, własnych dyrektorów i własne działy sportowe. Decyzje dotyczące transferów, wydatków i strategii podejmują same kluby, w ramach finansowych ustalonych po to, by zapewnić zrównoważony rozwój i wyrównaną rywalizację. Te zasady obowiązują w całej lidze" – dodał.
"Cristiano od początku w pełni zaangażował się w grę dla Al-Nassr i odegrał kluczową rolę w rozwoju oraz ambicjach klubu. Jak każdy sportowiec na najwyższym poziomie, chce wygrywać. Jednak żaden pojedynczy człowiek – bez względu na to, jak ważny – nie decyduje poza swoim klubem".
Odnosząc się do działań Al-Nassr na rynku transferowym, rzecznik dodał, że "jeden klub wzmocnił się w określony sposób. Inny postawił na inną strategię. To decyzje podejmowane przez kluby, zawsze w ramach zatwierdzonych limitów finansowych".
"Rywalizacja w lidze mówi sama za siebie. Różnice punktowe między czterema czołowymi drużynami są minimalne, więc walka o tytuł wciąż jest otwarta. Ten poziom wyrównania pokazuje, że system działa zgodnie z założeniami. Uwaga pozostaje skupiona na piłce nożnej – na boisku, gdzie powinna – oraz na utrzymaniu wiarygodnych i konkurencyjnych rozgrywek zarówno dla zawodników, jak i kibiców" – podkreślił.
Dodatkowo, wysoki rangą przedstawiciel Arabii Saudyjskiej stwierdził, że "kibice w Arabii Saudyjskiej i na całym świecie chcą, by Cristiano jak najszybciej wrócił do gry i rywalizacji. Wsparcie, jakie otrzymał od przyjazdu do Królestwa, nie słabnie i wszystko pozostaje otwarte".
