Atalanta Zalewskiego zdeklasowała Parmę. Bologna przegrywa, czerwona kartka Skorupskiego

Atalanta rozgromiła Parmę 4:0.
Atalanta rozgromiła Parmę 4:0.MARCO LUZZANI / GETTY IMAGES EUROPE / GETTY IMAGES VIA AFP

Atalanta w 22. kolejce Serie A rozgromiła Parmę 4:0, a na murawie zobaczyliśmy dwóch Polaków. Drużyna z Bergamo nie przegrała w lidze już piąty raz z rzędu i walczy o miejsce w europejskich pucharach. Do utrzymania zbliżyła się Geona, która po szalonym przebiegu spotkania pokonała Bolognę 3:2. Na przebieg meczu wpłynął samobójczy gol gospodarzy oraz czerwona kartka dla bramkarza gości, Łukasza Skorupskiego. Po tym Il Grifone odrobił dwubramkową stratę i trzema trafieniami odwrócił losy spotkania.

Atalanta – Parma 4:0

Parma po dwóch bezbramkowych remisach liczyła na pełną zdobycz punktową, natomiast Atalanta walczyła o piąty ligowy mecz bez porażki z rzędu. Goście mogli zaskoczyć Bergamo już w jednej z pierwszych akcji. Po dośrodkowaniu z głębi pola w polu karnym groźnie główkował Adrian Benedyczak. Jednak na strzał polskiego napastnika świetnie odpowiedział Marco Carnesecchi.

Parma została surowo ukarana za niewykorzystaną okazję już w 15. minucie, gdy Sascha Britschgi po faulu w polu karnym sprokurował rzut karny, powalając na murawę Nicolę Zalewskiego. Scamacca wykorzystał jedenastkę, nawiązując do swojego ostatniego trafienia w europejskich pucharach, i precyzyjnym strzałem przy lewym słupku dał Atalancie prowadzenie 1:0.

Drużyna z Bergamo w kolejnych minutach stworzyła kilka okazji. Charles De Ketelaere na prawej stronie poradził sobie z obrońcą i na skraju pola karnego wyłożył piłkę de Roonowi. Holenderski pomocnik uderzył z pierwszej piłki tuż przy lewym słupku, zdobywając swojego pierwszego ligowego gola w tym sezonie i podwyższając wynik na 2:0. De Roon mógł chwilę później strzelić trzecią bramkę, ale tym razem jego strzał minął prawy słupek.

Choć na początku drugiej połowy liczba okazji spadła, Atalanta utrzymywała wysoki poziom gry, a Parma wciąż bezskutecznie szukała szansy na odpowiedź. W dobrej pozycji w polu karnym po podaniu znalazł się Giacomo Raspadori. Na jego mocny strzał pod poprzeczkę świetnie zareagował Edoardo Corvi. Bramkę kontaktową mógł zdobyć Mateo Pellegrino, ale w sytuacji sam na sam lepszy okazał się Carnesecchi.

Goście ponownie zostali bezlitośnie ukarani w 73. minucie, gdy po rajdzie Krstovicia Raspadori skierował piłkę do pustej bramki. Wynik na 4:0 ustalił aktywny Krstović, który w kolejnej akcji dopadł do odbitej piłki. Atalanta po raz piąty z rzędu nie przegrała ligowego spotkania i awansowała na siódme miejsce, tracąc tylko cztery punkty do czołowej szóstki.

Genoa – Bologna 3:2

Trener Daniele De Rossi od momentu objęcia Genoa przeżywa udany okres – w 11 meczach Serie A przegrała tylko trzy razy. Jego drużyna w pierwszych 20 minutach prezentowała się bardzo konkurencyjnie. Początek spotkania był wyrównany, z niewielką liczbą okazji. Później jednak Bologna w szybkim tempie wypracowała dwie sytuacje.

Lewis Ferguson główkował obok bramki, a chwilę później niebezpieczne dośrodkowanie Jonathana Rowe minęło bramkę o kilka centymetrów. Goście mieli przewagę i na 10 minut przed końcem pierwszej połowy objęli prowadzenie po golu Fergusona, który zdobył swoją pierwszą bramkę w sezonie.

Bologna dopiero po raz drugi w ostatnich 14 spotkaniach rozpoczynała drugą połowę z prowadzeniem. Na podwojenie przewagi nie musiała długo czekać. Dwie minuty po wznowieniu gry Nadir Zortea zagrał piłkę od linii bocznej, a obrońca gospodarzy Sebastian Otoa po nacisku Jensa Odgaarda niefortunnie skierował piłkę do własnej bramki.

Seria błędów odwróciła losy spotkania na korzyść gospodarzy. Nieudane przyjęcie piłki i nieudany wykop zakończyły się tym, że bramkarz Łukasz Skorupski sfaulował Vitinhę i otrzymał czerwoną kartkę. Rezerwowy Ruslan Malinovsky wykorzystał rzut wolny, zaskakując bramkarza Federica Ravaglię. Gospodarze dalej dążyli do wyrównania. Vitinha najpierw strzelił obok bramki, ale w 78. minucie Caleb Ekuban posłał odbitą piłkę w okienko.

W doliczonym czasie gry Junior Messias minął rywala i pięknym strzałem w górny róg bramki zdobył swojego pierwszego gola w Serie A od prawie dwóch lat. Trzy cenne punkty pozwoliły drużynie De Rossiego oddalić się od strefy spadkowej i obecnie ma sześć punktów przewagi nad miejscami zagrożonymi spadkiem.

To nie są udane dni dla Skorupskiego, który niedawno wrócił do składu po długiej przerwie spowodowanej kontuzją. W czwartek bramkarz kadry narodowej popełnił ogromny błąd w zremisowanym 2:2 meczu Ligi Europy z Celtikiem Glasgow - przypadkowo podał wówczas piłkę do rywala (po chwili padł gol), a w niedzielę został usunięty przez sędziego z boiska.

Juventus – Napoli (18:00)

AS Roma – AC Milan (20:45)

Tabela Serie A

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen