Neymar nie był zadowolony z interwencji Diego Hernándeza w końcówce meczu, za co otrzymał żółtą kartkę. Ta kara wykluczy go z wyjazdowego spotkania z Flamengo w niedzielę.
Zobacz aktualną tabelę Brasileirão
Po meczu Neymar wywołał burzę, wyrażając swoje niezadowolenie wobec sędziego. "To zawsze to samo" – powiedział dla SporTV.
"To niesprawiedliwe. Zostałem sfaulowany od tyłu, zupełnie niepotrzebnie. To nie był pierwszy raz. To był trzeci albo czwarty raz. Poszedłem tylko z nim porozmawiać. Sávio taki już jest, dziś obudził się trochę 'Chico'" – powiedział piłkarz Santosu, odnosząc się w sposób mizoginistyczny do kobiecego cyklu menstruacyjnego, jakby sędzia nie nadawał się do prowadzenia meczu lub miał problemy z emocjami.
"Chce być gwiazdą meczu, to ogromny brak szacunku wobec piłkarzy, nie chce rozmawiać, to ktoś, kto chce wszystko kontrolować. Musi się tego nauczyć. To brak szacunku. Nie można było nawet z nim porozmawiać, ignorował cię, odwracał się plecami" – żalił się zawodnik.
Groźba kary
Podobnie jak niedawno w przypadku Gustavo Marquesa, obrońcy Red Bull Bragantino, który stwierdził, że mecz z Sao Paulo nie może być prowadzony przez kobietę (Daiane Muniz), Neymar może zostać ukarany.
Zawodnikowi grozi zgłoszenie do Superior Tribunal de Justiça Desportiva (STJD), ponieważ brazylijski kodeks dyscyplinarny przewiduje kary za zachowania obraźliwe lub dyskryminujące.
Artykuł 243-G dotyczy czynów dyskryminujących, pogardliwych lub znieważających, a artykuł 258 odnosi się do zachowań sprzecznych z dyscypliną lub etyką sportową. Kary mogą obejmować grzywnę lub zawieszenie.
Gustavo Marques został zawieszony na 12 meczów i ukarany grzywną. Klub odsunął go od składu na kolejne spotkanie i obniżył jego pensję o 50%.
Dział prawny Bragantino odwołał się do STJD (Superior Tribunal de Justiça Desportiva), uzyskując zawieszenie wykonania kary, dzięki czemu zawodnik może grać do czasu ostatecznej decyzji.
Santos zajmuje trzynaste miejsce w tabeli, tracąc 12 punktów do lidera Palmeiras. Neymar, który rozegrał dobre spotkanie przeciwko drużynie z Belém, wciąż walczy o miejsce w kadrze Carlo Ancelottiego na najbliższy mundial, choć wydaje się to mało prawdopodobne, nawet mimo kontuzji takich zawodników jak Rodrygo.
