Como - Torino 6:0
Drużyna Cesca Fabregasa wciąż pokazuje, że trzeba się z nią liczyć w walce o miejsca premiowane grą w europejskich pucharach. Po wczorajszej kanonadzie Interu przeciwko Pisie, kibice Serie A mogli zobaczyć podobną dominację także tym razem, jednak Como zachowało czyste konto.
Największy udział w rozgromieniu gości miał Anastasios Douvikas, który dwukrotnie wpisał się na listę strzelców. Grecki piłkarz ma już osiem goli w tym sezonie i jest drugim najskuteczniejszym zawodnikiem swojej drużyny, tuż za Nico Pazem.
Como wyraźnie nie leży Torino. W poprzednim bezpośrednim spotkaniu "Byki" przegrały u siebie aż 1:5, co oznacza, że klub po raz pierwszy w swojej bogatej historii stracił w jednej ligowej kampanii aż 11 goli przeciwko temu samemu rywalowi. Gospodarze po zwycięstwie awansowali na piąte miejsce w tabeli, wyprzedzając Juventus, który jednak ma jeszcze niedzielny mecz do rozegrania.
Fiorentina - Cagliari 1:2
Klub z Sardynii ostatnio sprawił kibicom piłkarskim niespodziankę, bo mimo wyraźnej przewagi Juventusu, outsider zdołał zdobyć komplet punktów i zatrzymał rozpędzoną ekipę z Turynu. Cagliari musiało jednak potwierdzić ten sukces w starciu z pogrążoną w kryzysie Fiorentiną, która wciąż znajduje się w strefie spadkowej.
Bohaterem spotkania został zaledwie 20-letni zawodnik gości Marco Palestra. Najpierw asystował przy golu Kilicsoya, a po przerwie sam trafił do siatki. Od sezonu 2004/2005, kiedy liga wróciła do formatu z 20 klubami, jest dopiero trzecim obrońcą poniżej 21. roku życia, który w jednym meczu zanotował bilans 1+1.
Drużyna Fabio Pisacane zajmuje komfortowe 11. miejsce w tabeli. Fiorentinie nie pomógł nawet gol Marca Brescianiniego i pozostaje na 18. pozycji.
Pozostały wynik:
