Porażka z Cagliari w poprzedniej kolejce zakończyła sześciomeczową serię bez porażki Juventusu w Serie A, ale wygrana z Benficą w środku tygodnia w Lidze Mistrzów UEFA dodała drużynie pewności siebie przed tym ważnym starciem na szczycie tabeli.
Bianconeri rozpoczęli mecz z dużo większym zaangażowaniem niż rywal, choć pierwsza groźna sytuacja miała miejsce dopiero w 13. minucie, gdy dośrodkowanie-strzał Francisco Conceicao minimalnie minęło bramkę.
Od tego momentu okazji było coraz więcej – po tym, jak główka Westona McKenniego przeleciała tuż obok słupka, Khephren Thuram trafił w poprzeczkę po efektownym strzale z dystansu.
Choć Antonio Vergara zmusił Michele Di Gregorio do interwencji po drugiej stronie boiska, Juve utrzymywało przewagę i w 22. minucie objęło prowadzenie.
Po trudnym początku w Turynie, Jonathan David powiększył swój dorobek do trzech goli w czterech ligowych występach, popisując się świetnym wykończeniem po przyjęciu piłki na klatkę piersiową. Była to zasłużona nagroda za przewagę Juventusu, a gdyby Alessandro Buongiorno nie wybił strzału Conceicao z linii bramkowej kilka minut później, Napoli schodziłoby na przerwę z dwubramkową stratą.
Po zmianie stron okazji było już znacznie mniej, a Juventus spokojnie odpierał próby Napoli wywarcia presji. Partenopei oddali kilka strzałów za sprawą Rasmusa Hojlunda i Miguela Gutierreza, ale żaden z nich nie zagroził poważnie Di Gregorio.
W miarę upływu czasu wiara Napoli w odwrócenie losów spotkania wyraźnie słabła, a Juventus czuł się coraz pewniej. Na niespełna kwadrans przed końcem Kenan Yildiz podwyższył wynik, wykorzystując fatalne podanie Juana Jesusa i zachowując zimną krew w wykończeniu.

Ostatecznie był to bardzo spokojny wieczór dla zespołu Luciano Spallettiego, a w końcówce rezerwowy Filip Kostić ustalił wynik efektownym strzałem zza pola karnego.
Dla Napoli to poważny cios oznaczający coraz mniejsze nadzieje na drugie z rzędu Scudetto – obecnie traci już dziewięć punktów do prowadzącego Interu Mediolan, a do końca sezonu pozostało 16 meczów.
Przed Napoli teraz mecz o wszystko w Lidze Mistrzów UEFA z Chelsea w środę – każdy inny rezultat niż zwycięstwo najprawdopodobniej oznaczać będzie pożegnanie z rozgrywkami.
