Malen trafia w debiucie, a Roma umacnia się w czołowej czwórce po zwycięstwie nad Torino

Donyell Malen z AS Roma cieszy się po zdobyciu bramki przeciwko Torino
Donyell Malen z AS Roma cieszy się po zdobyciu bramki przeciwko TorinoBSR Agency / Alamy / Profimedia

Torino pozostaje najbardziej ulubionym rywalem AS Romy w historii Serie A – rzymianie odnieśli już 72. zwycięstwo w tych starciach, wygrywając 2:0 i przedłużając serię wyjazdowych meczów bez remisu do 17 spotkań z rzędu.

Po bolesnym odpadnięciu z Coppa Italia właśnie z tym rywalem w środku tygodnia, nie było zaskoczeniem, że Roma od początku ruszyła do ataku przeciwko Torino. Mimo przewagi w posiadaniu piłki na początku meczu, drużyna Gian Piero Gasperiniego nie potrafiła stworzyć klarownych okazji pod bramką rywala.

Sprawdź szczegóły meczu Torino - Roma

Przełom nastąpił dopiero w połowie pierwszej części gry, gdy błysk geniuszu odmienił obraz spotkania. Donyell Malen debiutował w barwach Romy i wydawało się, że idealnie uczci ten występ, schodząc z lewej strony i trafiając do siatki przy dalszym słupku. Radość nie trwała jednak długo, bo po analizie VAR okazało się, że w akcji był spalony.

To było tylko chwilowe wytchnienie dla Torino, które już po kilku minutach musiało uznać wyższość Malena, gdy ten w końcu zdobył debiutanckiego gola. Tym razem Holender nie dał się już powstrzymać – Paulo Dybala dograł mu piłkę w pole karne, a Malen spokojnie posłał ją do siatki przy dalszym słupku, wyprowadzając nową drużynę na prowadzenie.

Torino było cieniem zespołu, który kilka dni wcześniej strzelił Romie trzy gole, a do przerwy praktycznie nie zagroziło bramce rywali. Trener Torino Marco Baroni zareagował przed drugą połową, wprowadzając na boisko Cesare Casadeiego. Jego wejście mogło szybko przynieść efekt, gdy wypuścił Cyrila Ngonge za linię obrony, ale w ostatniej chwili skutecznie interweniował Evan Ndicka, uniemożliwiając oddanie strzału.

Roma nie sprawiała wrażenia, jakby chciała szybko zamknąć mecz, zadowalając się jednobramkowym prowadzeniem. Wszystko zmieniło się, gdy Dybala wziął sprawy w swoje ręce – najpierw jego strzał świetnie obronił Alberto Paleari, ale przy dobitce po dośrodkowaniu Gianluki Manciniego był już bez szans.

Od tego momentu Roma grała swobodniej i mogła jeszcze podwyższyć prowadzenie, gdy Malen trafił w boczną siatkę. Najlepszą okazję gospodarze mieli na 10 minut przed końcem, gdy Che Adams minimalnie chybił obok dalszego słupka. Ostatecznie Torino nie zdołało sforsować defensywy Giallorossich i poniosło piątą porażkę w ostatnich sześciu domowych meczach Serie A.

To był wieczór Romy, która po raz pierwszy w tym sezonie zachowała trzecie czyste konto z rzędu i zyskała trzy punkty przewagi w czołowej czwórce tabeli.

Statystyki meczu Torino - Roma
Statystyki meczu Torino - RomaOpta by Stats Perform
Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen