W meczu 17. kolejki Serie A Milan podejmował Hellas Verona. Gospodarze radzą sobie w tym sezonie bardzo dobrze i plasują się na pozycji wicelidera zaledwie punkt za Interem. Goście są w strefie spadkowej, ale wygrali dwa ostatnie mecze ligowe i w dobrych nastrojach przyjechali na San Siro. Jednak opuszczali stadion już w dużo gorszych humorach.
Gol w końcówce uratował bezbarwną pierwszą połowę meczu
Pierwsze pół godziny nie mogło porwać kibiców zebranych na stadionie, bo brakowało jakichkolwiek sytuacji do strzelenia gola. Jedne strzały oddali Loftus-Cheek i Saelemaekers, ale one nie mogły dać prowadzenia gospodarzom. Milan wyszedł z dobrą akcją w 36. minucie meczu, ale w polu karnym czysto powstrzymany został Pulisic i ponownie Rossoneri nie oddali nawet strzału.
Gdy wydawało się, że do przerwy nie zobaczymy goli, to wtedy do siatki trafił Cristian Pulisic. Piłkę z rzutu rożnego dośrodkował Luka Modrić, przedłużył ją głową Adrien Rabiot, a tam znalazł się Amerykanin, który dał swojemu zespołowi trafienie do szatni. Dla niego to już ósmy gol w tym sezonie Serie A, czym zrównał się z Lautaro Martinezem na czele klasyfikacji strzelców.
Napór Milanu od samego początku drugiej części gry, przełamanie Nkunku
Druga połowa rozpoczęła się idealnie dla gospodarzy, bo już na samym starcie otrzymali rzut karny. Nelson bezsensownie pociągnął Nkunku, ten upadł na ziemię, a arbiter bez wahania wskazał na jedenasty metr. W 48. minucie do piłki podszedł faulowany zawodnik, wziął długi rozbieg i pewnie trafił do siatki. Był to dla niego pierwszy gol w Serie A.
Pięć minut później było już 3:0! Luka Modrić oddał strzał z dystansu, ale uderzenie Chorwata odbił na słupek Montipo, a ta przeleciała za jego plecami w światło bramki i tam idealnie znalazł się Nkunku, kompletując dublet w tym meczu.
Milan w kolejnych minutach szukał czwartej bramki, a następnie nieco wyhamował tempo. W 70. minucie przy owacji trybun murawę opuścił Luka Modrić.

Hellas szukał gola w samej końcówce i nawet trafił do siatki, ale wcześniej był faul, więc nie było możliwości, żeby uznać to trafienie. Milan ostatecznie wygrał 3:0 i przesunął się na pozycję lidera Serie A z 35 punktami na koncie, drugi Inter ma dwa "oczka" mniej, ale jeśli wieczorem pokona Atalantę, to wróci na pierwsze miejsce.

