Pierwsza połowa spotkania na Stadio Olimpico początkowo była dość zamknięta. Wynik otworzył Che Adams, posyłając piłkę z dystansu między Wesleyem a Janem Ziółkowskim w dalszy róg. Żaden z broniących nie doskoczył do niego, choć znacznie większa odpowiedzialność spoczywa na Brazylijczyku, bowiem Polak parę sekund wcześniej walczył o piłkę z innym rywalem. Mimo to właśnie Ziółkowski został zmieniony w przerwie.
Sprawdź szczegóły meczu Roma - Torino

Roma przegrywała, ale tuż po przerwie wyrównała za sprawą Mario Hermoso (46. minuta). Torino ponownie objęło prowadzenie po drugim trafieniu Che Adamsa tego wieczoru. Gian Piero Gasperini zdecydował się wtedy wprowadzić na boisko Antonio Arenę, napastnika urodzonego w Australii, który od 2025 roku reprezentuje Włochy w młodzieżowych kadrach.
W swoim debiucie w barwach Romy, 16-letni Arena wywołał euforię na Stadio Olimpico, zdobywając wyrównującą bramkę głową przy pierwszym kontakcie z piłką (82. minuta). Radość rzymskich kibiców nie trwała jednak długo: Emirhan İlkhan w 90. minucie ponownie dał prowadzenie Torino, dobijając piłkę po rzucie rożnym. Tym razem przewaga była już decydująca.
W ćwierćfinale, który odbędzie się za miesiąc, Torino czeka trudne zadanie, bo na San Siro zmierzy się z Interem Mediolan, obecnym liderem Serie A, który rozgromił (5:1) Venezię, ostatniego przedstawiciela drugiej ligi w rozgrywkach.
Odpadnięcie Romy potwierdza jej obecne problemy. Giallorossi, którzy po 12. kolejce krótko prowadzili w tabeli Serie A, przegrali cztery z ostatnich ośmiu ligowych spotkań.
Ostatni mecz 1/8 finału odbędzie się w najbliższy wtorek. Fiorentina, walcząca o utrzymanie, zagra z Como, marzącym o awansie do europejskich pucharów. Zwycięzca tego pojedynku zmierzy się później z aktualnym mistrzem, Napoli, które na początku grudnia z trudem wyeliminowało Cagliari (1:1, 9:8 w rzutach karnych).

