Stadion Olimpico świecił pustkami z powodu bojkotu kibiców gospodarzy oraz ograniczeń w podróżowaniu dla fanów gości, co przełożyło się na spokojny początek meczu na murawie. Toma Basić oddał pierwszy strzał w meczu, ale piłka poleciała daleko od bramki, a chwilę później Morten Frendrup miał dobrą okazję, lecz jego uderzenie bez problemu złapał Ivan Provedel.
Sprawdź szczegóły meczu Lazio - Genoa
Pierwsza połowa niewykorzystanych okazji
Wraz z upływem kwadransa pojawiło się kilka ciekawszych akcji, choć strzał z dystansu Danilo Cataldiego został zablokowany przez Leo Ostigarda, a Oliver Provstgaard zatrzymał Lorenzo Colombo po drugiej stronie boiska.
Mario Gila ledwo uniknął straty piłki na rzecz Vitinhy, a chwilę później napastnik Il Grifone oddał strzał zablokowany na rzut rożny, po którym Johan Vasquez główkował niecelnie.
Gila i Vitinha wdali się następnie w ostrą wymianę zdań, a portugalski napastnik był bliski otwarcia wyniku, gdy rzucił się do dośrodkowania Rusłana Malinowskiego, lecz jego główkę obronił Provedel.
Chwilę później strzały Malinowskiego i Colombo zostały zablokowane, a Adam Marusić główkował nad poprzeczką po dośrodkowaniu debiutującego Daniele Maldiniego, a Brooke Norton-Cuffy zablokował groźny strzał Basicia.
Po zmianie stron jazda bez trzymanki
Lazio po przerwie wyszło na boisko z większą determinacją i w końcu doczekało się swojej szansy, gdy dośrodkowanie Isaksena trafiło w rękę Aarona Martina. To skutkowało rzutem karnym, który Pedro pewnie wykorzystał, wysuwając swój zespół na prowadzenie w 56. minucie.
Zaledwie sześć minut później Isaksen ograł Martina, dopadł do długiego podania Provedela i wyłożył piłkę Taylorowi, który zdobył swoją pierwszą bramkę dla Biancocelestich.
Genoa szybko odpowiedziała własnym rzutem karnym po tym, jak Gila zagrał ręką po strzale Malinowskiego, a sam pomocnik pewnym uderzeniem pokonał Provedela. Już osiem minut później Malinowski trafił w słupek bezpośrednio z rzutu rożnego, piłka odbiła się jeszcze od Provedela i spadła pod nogi Vitinhy, który doprowadził do wyrównania dla Genoi.
Jednak w ostatnich minutach spotkania drużyna Maurizio Sarriego otrzymała rzut karny po zagraniu ręką Ostigarda po główce Petara Ratkova.
Przed wykonaniem jedenastki doszło do spięcia między Cataldim a Maxwelem Cornetem, ale kapitan Lazio zachował zimną krew, posłał piłkę w róg bramki i zapewnił Biancocelestim dopiero drugie zwycięstwo w ostatnich ośmiu meczach. Ten rzut karny oznaczał także pierwszą porażkę Genoi w 2026 roku.

