Niedzielny mecz Sassuolo z Bologną zapowiadał się na bardzo pozytywną historię dla Łukasza Skorupskiego. Polski bramkarz zatrzymał komplet czterech strzałów gospodarzy, dzięki czemu prowadzenie po golu Dallingi już w 6. minucie udało się utrzymać do samego końca.
Sprawdź szczegóły meczu Sassuolo - Bologna
Ten koniec nie był jednak szczęśliwy, ponieważ w ostatnich minutach (ok. 87. minuty) Polak nie był w stanie wytrzymać bez pomocy medycznej. Bologna nie miała już żadnej zmiany do dyspozycji, przez co golkiper musiał pozostać na boisku. Aż do końca siedmiu doliczonych minut grał więc z bardzo mocno otaśmowanym lewym udem.
W tej chwili czekamy na informacje o stanie zdrowia 34-latka, który dopiero pod koniec stycznia na dobre wrócił do gry po ostatniej kontuzji. W kontekście nadchodzących baraży o udział w mistrzostwach świata 2026 sytuacja jest bardzo niepokojąca. Zgrupowanie kadry rozpoczyna się już za tydzień.

