Nazwisko Dusana Vlahovicia wciąż zajmuje centralne miejsce w rozważaniach Juventusu. Po kilku tygodniach przerwy serbski napastnik jest gotowy wrócić do kadry, a jego powrót zbiega się z kluczowym momentem w planach Bianconerich: trzeba zdecydować, czy nadal stawiać na niego jako głównego napastnika, czy otworzyć się na nowe rozwiązania.
Szanse na transfer za granicę, które w ostatnich miesiącach dotyczyły klubów takich jak Bayern Monachium i Barcelona, obecnie straciły na sile, dając miejsce możliwości, która jeszcze niedawno wydawała się mniej realna: pozostaniu w Turynie, wspieranemu także przez uznanie ze strony Luciano Spallettiego, przekonanego, że Serb może pozostać kluczowym elementem ofensywy.
Kwoty i możliwa długość nowego kontraktu
Rozważana opcja zakłada podstawę w wysokości sześciu milionów euro netto za sezon, z możliwością wzrostu do siedmiu dzięki bonusom za wyniki i cele, co jest znacząco niższą kwotą od około dwunastu milionów przewidzianych w ostatnim roku umowy podpisanej w 2022 roku. To istotna redukcja, mająca na celu dostosowanie budżetu płac do bardziej zrównoważonych parametrów, bez rezygnacji z zawodnika uznawanego za kluczowego.
Długość kontraktu pozostaje kluczowym punktem negocjacji: zyskuje na znaczeniu, według La Gazzetta dello Sport, krótka formuła przedłużenia – na jeden lub maksymalnie dwa lata. Takie rozwiązanie zapewniłoby Juventusowi stabilność techniczną w najbliższym czasie, a Vlahoviciowi pozwoliłoby swobodniej decydować o swojej przyszłości.
Jeśli chodzi o rozmowy, atmosfera jest obecnie spokojniejsza niż w poprzednich miesiącach. Kontakty są regularne, a do stołu negocjacyjnego wróciła także rodzina piłkarza (ojciec Milos), co jest sygnałem, że negocjacje – choć bez decydującego przyspieszenia – pozostają otwarte.
