"Trudno powiedzieć, co jest ważniejsze. Na pewno przed sezonem głównym naszym celem było utrzymanie się w ekstraklasie. Zajęcie w niej możliwie najwyższego miejsca. Jednak, jeżeli już dobra gra pozwoliła nam na wejście do półfinału PP, to oczywiście z ogromną pokorą podchodzimy do tego meczu, wiedząc jakim przeciwnikiem jest Raków. Jednak też z wielką nadzieją patrzę, na atmosferę w szatni. Wszyscy wiedzą, jaką wartość ma Puchar Polski" – dodał prezes.
Katowiczanie w minioną sobotę pokonali u siebie Wisłę Płock 1:0 w meczu o ligowe punkty. Zajmują siódme miejsce w tabeli, mając taki sam dorobek, co szósty Raków.
"Zmierzamy do realizacji swoich marzeń, do wygrywania kolejnych meczów. Jak sobie pomyślę, o co jedziemy grać, to czuję ciarki na plecach. To ogromna frajda. Jesteśmy w cudownym momencie" – stwierdził szkoleniowiec GKS Rafał Górak.
Przypomniał, że w poprzednim sezonie ligowym jego zespół, nie będąc faworytem, wygrał w Częstochowie (2:1).
"Nie pozwolę mojej drużynie mówić, że rywale muszą, a my możemy awansować. Nawet, jeśli się jest na starcie może słabszym, chodzi o to, by dobrą pracą, zaangażowaniem, cierpliwością, nieustępliwością, gonić tych, którzy są lepsi, którzy wydawali się nie do ruszenia. Zawsze graliśmy z Rakowem bardzo równe spotkania, jestem optymistą" – zakończył.
Początek czwartkowego meczu w Częstochowie o godz. 18.30.
