Răzvan Sava, kolega Polaków z Udinese, o grze w Serie A: "Jestem tu. Marzenie spełnione!"

Răzvan Sava gra w Udinese od lata 2024 roku
Răzvan Sava gra w Udinese od lata 2024 rokuČTK / imago sportfotodienst / www.imagephotoagency.it

Zespół Flashscore przeprowadził rozmowę z Răzvanem Savą, młodym rumuńskim bramkarzem, który latem 2024 roku przeszedł do Serie A. Udinese za 23-letniego golkipera zapłaciło CFR Cluj 2,5 miliona euro. W ekipie z Friuli bramkarz występuje z reprezentantami Polski, Jakubem Piotrowskim oraz Adamem Buksą.

Răzvan Sava już spełnił jedno ze swoich dziecięcych marzeń – gra w jednej z najmocniejszych lig świata. W tym sezonie wystąpił w 10 meczach Udinese we wszystkich rozgrywkach, a jego średnia ocen od Flashscore za występy w Serie A wynosi 6,4. Pozostaje jednym z nielicznych rumuńskich piłkarzy, którzy "utrzymali się" w najwyższej włoskiej lidze w porównaniu do poprzednich sezonów. I nie chce na tym poprzestać: młody bramkarz przyznał, że chciałby porozmawiać z Cristianem Chivu, trenerem Interu.

Răzvan, dziękujemy za poświęcony czas. Wspomniałeś przed wywiadem, że masz aplikację Flashscore na telefonie. Lubisz ją?

Tak, zawsze mam ją otwartą, gdy gram. Sprawdzam na Flashscore wyniki i wszystko, co się dzieje.

Codziennie?

Tak, codziennie. Cały czas.

"Gra w Serie A jest znacznie bardziej taktyczna"

Miło to słyszeć. Zacznijmy od spraw związanych z piłką. Chciałem zapytać: kiedy zdecydowałeś się odejść z CFR Cluj do Udinese, co było największym szokiem kulturowym w pierwszych tygodniach?

Wszystko było inne ze względu na szybkość piłki. Wszystko działo się dużo szybciej. To był pierwszy szok. Poza tym gra była bardziej taktyczna. Ale dla mnie nie było to aż tak odmienne, bo wcześniej grałem już we Włoszech (w młodzieżówkach Pescary i Torino - red.) i znam tamtejszą kulturę. Dlatego nie było mi trudno dostosować się do stylu.

Răzvan Sava
Răzvan SavaFilip Vančura

Co dla bramkarza oznacza, że liga jest "taktyczna"? Jakie są różnice dla ciebie? Czego musisz się nauczyć przed każdym meczem?

Powiedzmy, że w Rumunii graliśmy głównie długie piłki. Tutaj, w Udinese, mamy styl, w którym zaczynamy budować akcję od bramkarza i gramy z obrońcami, szukając rozwiązania. W Rumunii były tylko długie podania, więc wszystko było prostsze.

Więc spędzasz więcej czasu na analizie wideo niż w Rumunii, studiując napastników rywali?

Myślę, że to akurat zależy od trenera bramkarzy. W Rumunii też dużo czasu poświęcałem na analizę napastników, ich ruchy w polu karnym i te sprawy. To zależy od trenera.

A tutaj, w Udine, też się na tym skupiacie?

Tak, tutaj również. Oczywiście. Analiza wideo zawsze jest częścią przygotowań indywidualnych.

Răzvan Sava vs. Juventus
Răzvan Sava vs. JuventusČTK / imago sportfotodienst / BEAUTIFUL SPORTS/Carabelli

"W zeszłym tygodniu grałem przeciwko De Gei, jednemu z moich idoli"

Dorastając w Rumunii, miałeś piłkarskiego idola? Supergwiazdę, którą podziwiałeś jako dziecko?

Ogólnie byli to Buffon i Donnarumma. I nie mogę zapomnieć o De Gei. On też był idolem. W zeszłym tygodniu grałem przeciwko niemu, z Fiorentiną, i wygraliśmy. Zawsze patrzyłem na tych bramkarzy, gdy się uczyłem. Tak, mam idoli, ale chcę robić wszystko po swojemu. Nie wiem, jak to wyjaśnić. Staram się czerpać od nich to, co dobre, ale potem chcę wyrażać się w swoim stylu.

"Moim marzeniem było zadebiutować w Serie A"

Rok temu w Serie A było dość wielu rumuńskich piłkarzy, a teraz zostało was tylko dwóch (Marius Marin w Pisie - przyp. red.). Rozmawialiście ze sobą o tym, że tak wielu opuściło Włochy?

Nie rozmawialiśmy o tym, ale wiesz jak jest: jeśli dostajesz lepszą ofertę z innego miejsca, odchodzisz. Taki jest futbol. Ale faktycznie, teraz jesteśmy we dwóch: ja i Marin.

Ostatni dwaj, którzy zostali. Jak się z tym czujesz?

Dobrze. Czuję się dobrze. Moim marzeniem było zadebiutować w Serie A. Dlatego przyjechałem do Włoch i zacząłem grać w Pro Sesto. Zawsze marzyłem o debiucie w Serie A, a teraz zobacz, gdzie jesteśmy po pięciu latach. Miałem wtedy 15 lat, a w wieku 22 zadebiutowałem w Serie A. Powiedziałem sobie: "Jestem tu. Marzenie spełnione!".

"Chciałbym poznać Cristiego Chivu"

Nie tylko rumuńscy piłkarze, w lidze jest także bardzo ceniony trener, Cristian Chivu, który prowadzi Inter. Poznałeś go osobiście, biorąc pod uwagę, że gracie w tej samej lidze?

Osobiście nie. Ale słyszałem o nim dobre rzeczy. Jest dobrym trenerem. Jako piłkarz grał na najwyższym poziomie. Chciałbym go poznać.

Czy to szczególne uczucie grać przeciwko Interowi, gdy trenerem jest Rumun? Motywuje cię to bardziej, żeby wygrać?

Nie, to niewiele zmienia, w końcu w każdym meczu starasz się dać z siebie wszystko. Nie patrzysz, kto jest trenerem. Ja nie zwracam uwagi, czy trener albo jakiś piłkarz jest Rumunem. Po meczu się witamy i rozmawiamy, ale podczas gry nie ma przyjaciół. Nie myślisz, kto jest trenerem czy obrońcą.

Răzvan Sava, podstawowy bramkarz Rumunii U21 podczas Euro U21 2025, Słowacja
Răzvan Sava, podstawowy bramkarz Rumunii U21 podczas Euro U21 2025, SłowacjaČTK / imago sportfotodienst / www.imagephotoagency.it

Powrót do rumuńskiej Superligi: "Gdybym dostał ofertę lub klub by się zgodził, odszedłbym"

Jednym z piłkarzy, którzy opuścili Serie A, jest twój rumuński kolega Mihai Popa. Wybrał powrót do Cluj, żeby grać więcej. Ty obecnie jesteś rezerwowym Maduki Okoye. W przypadku Popa to się sprawdziło, zbiera minuty. Czy myślałeś kiedyś o powrocie do Rumunii, żeby mieć więcej minut?

Gdybym dostał ofertę lub klub by się zgodził, odszedłbym. Ale teraz staram się skupić na treningach, żeby być jak najlepiej przygotowanym. Potem, latem, gdy otworzy się okno transferowe, zobaczymy, jakie będą oczekiwania. Czy chcą, żebym został tutaj i grał, czy żebym odszedł. Ale oczywiście lepiej jest grać. To dotyczy każdego piłkarza i każdego bramkarza. To dobre także dla młodych, takich jak ja i Popa. Dla niego to bardzo dobre, dużo mu pomaga. Życzę mu wszystkiego najlepszego.

Jak radzisz sobie z tą sytuacją? Czy trudno mentalnie jest siedzieć na ławce w gotowości, nawet jeśli nie grasz?

To trudne, bo czujesz grę nawet wtedy, gdy pierwsza jedenastka jest na boisku bez ciebie. Czujesz, jakbyś był w meczu. Myślę, że odczuwam grę nawet intensywniej z ławki niż na boisku. Ale jak każdy bramkarz, staram się trenować jak najlepiej. Gdy przyjdzie moment, trzeba pokazać, że jest się gotowym.

Udinese zajmuje 11. miejsce w Serie A
Udinese zajmuje 11. miejsce w Serie AFlashscore
Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen