Posadzenie Kyliana Mbappé na ławce nigdy nie było brane pod uwagę przez Xabiego Alonso. Nawet jeśli Francuz był w dołku, jak w zeszłym sezonie po nieudanym rzucie karnym przeciwko Athletikowi, trener i tak wystawiał go w podstawowym składzie. Nawet w meczu z Talaverą dał mu szansę, by mógł pobić rekord Cristiano Ronaldo, który kilka dni później został "tylko" wyrównany w spotkaniu z Sewillą. Patrząc na trudności Realu Madryt w wyeliminowaniu klubu z trzeciej ligi, taka decyzja nie była wcale przesadą.
Problem polega na tym, że lider ofensywy jest kontuzjowany i jego udział w Superpucharze stoi pod dużym znakiem zapytania. W półfinale przeciwko Atlético Madryt nie zagra. Na pozycji numer 9 wystąpi więc Gonzalo García. Współlider klasyfikacji strzelców Klubowych Mistrzostw Świata tego lata (4 gole), wychowanek zdobył w niedzielę popołudniu wyjątkowego hat-tricka przeciwko Betisowi: główka na dużej wysokości, przyjęcie klatką piersiową i strzał z woleja oraz efektowna piętka. Ostatnim zawodnikiem z Fábriki, który strzelił trzy bramki w jednym meczu, był Raúl González Blanco. To naprawdę duże osiągnięcie.
Mbappé wróci na lewe skrzydło?
Wystarczyło jedno spotkanie, by Gonzalo stał się najlepszym sprzymierzeńcem Mbappé. W tym samym czasie Vinicius Jr nie przestaje rozczarowywać. Odkąd przegrał Złotą Piłkę o kilka punktów, nie potrafi się odnaleźć. Zmęczony koniecznością dzielenia się blaskiem z Mbappé, przekonany, że niezależnie od tego, co zrobi, indywidualne wyróżnienia i tak przypadną Francuzowi, nie ukrywa swojego rozgoryczenia. W wewnętrznej rywalizacji z numerem 10 Los Blancos jest bliski przegranej. Jeśli Gonzalo udowodni, że potrafi grać na szpicy, Mbappé wróci na swoje ulubione lewe skrzydło, co będzie dla niego dużym sukcesem, zwłaszcza że brak współpracy między nimi (do tego można dodać Rodrygo, a nawet Jude Bellinghama) jest aż nadto widoczny.
W czwartek Gonzalo przejdzie prawdziwy test, ale jego młodość daje Alonso dodatkowy atut: napastnik nie unika gry w defensywie, podczas gdy od przyjścia Mbappé, który nie jest zbyt zaangażowany w pressing, Vinicius wyraźnie obniżył swoją skuteczność, zniechęcony brakiem wsparcia. W tej sytuacji Vinicius może mieć niewiele argumentów, jeśli szybko nie wróci do formy.
