Real Madryt bez francuskiego napastnika poradził sobie w czwartkowy wieczór z Atletico Madryt w półfinale Superpucharu Hiszpanii. Bramki dla Królewskich zdobyli Federico Valverde i Rodrygo. Mecz zakończył się wynikiem 2:1, chociaż nie był to spektakularny występ podopiecznych Xabiego Alonso, to wzięli oni rewanż na lokalnym rywalu za ligową porażkę z września, kiedy przegrali aż 2:5.
Królewscy w meczu o pierwszy tytuł w 2026 roku zmierzą się z FC Barceloną, z którą również mają rachunki do wyrównania. Wprawdzie wygrali 2:1 w październikowym ligowym starciu, ale rok temu ulegli Blaugranie również 2:5 w finale tych rozgrywek. Teraz, jak zapowiada m.in. Fede Valverde, są żadni rewanżu.
W osiągnięciu tego celu może pomóc im Kylian Mbappe, który nie znalazł się w kadrze na Superpuchar Hiszpanii z powodu kontuzji kolana i nie poleciał z zespołem do Arabii Saudyjskiej. Francuz przepracował ten czas w ośrodku Valdebebas i poczynił znaczne postępy, które sprawiły, że może zagrać w niedzielnym spotkaniu przeciwko drużynie Hansiego Flicka.
Jak podaje Miguel Angel Diaz z Cadena COPE Kylian Mbappe wieczorem poleci do Dżuddy i dołączy do drużyny, która przygotowuje się do niedzielnego spotkania przeciwko Barcelonie. Francuz dziś trenował jeszcze indywidualnie w Madrycie, ale jutro ma być już odbyć pełną jednostkę z kolegami z zespołu i prawdopodobnie wyjdzie na murawę.
Mbappe jest w tym sezonie największą gwiazdą i najlepszym strzelcem Realu Madryt. Wystąpił w tym sezonie dla tego klubu w 24 meczach, a w nich zdobył 29 goli i zanotował 4 asysty – jest liderem klasyfikacji strzelców LaLiga i Ligi Mistrzów.
