Laporta stanowczo: Nasze relacje z władzami Realu Madryt są złe

Laporta, Louzán i Butragueño, od lewej do prawej
Laporta, Louzán i Butragueño, od lewej do prawejRFEF

Joan Laporta, który wziął udział w ceremonii przyjęcia finalistów Superpucharu zorganizowanej przez RFEF, jasno wypowiedział się na temat obecnych relacji z Realem Madryt w kontekście ostatnich wydarzeń, takich jak Superliga czy przede wszystkim sprawa Negreiry.

"Relacje z Realem Madryt są złe, są zerwane. Różne kwestie nas poróżniły. Jeśli już wcześniej byliśmy zaciętymi i wiecznymi rywalami, teraz sytuacja sprawiła, że relacje są całkowicie zerwane. To nie oznacza braku szacunku. Jak w życiu, wszystko można naprawić, ale zależy to od obu stron" - podkreślił Laporta.

Te stanowcze słowa nie pozostawiają wątpliwości co do obecnych stosunków między dwoma najważniejszymi klubami w Hiszpanii. To zupełnie inna sytuacja niż rok temu o tej porze, również w Arabii Saudyjskiej, gdy madrycki klub wsparł Barcelonę w sprawie rejestracji Daniego Olmo i Pau Víctora, mimo sprzeciwu LaLigi. Wtedy jednak Barça wciąż była częścią projektu europejskiej Superligi.

To był jedyny element, który ich łączył. Już wtedy jednak sprawa Negreiry utrudniała te relacje, które – jak wynika ze słów Joana Laporty – są obecnie w najgorszym stanie w historii. Po zbliżeniu się do UEFA nie ma już nic, co łączyłoby oba kluby, a przystąpienie Realu Madryt jako strony poszkodowanej w kontrowersyjnej sprawie milionowych płatności dla byłego wiceszefa kolegium sędziowskiego całkowicie ich rozdzieliło.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen