PSG w majowym finale LM w Budapeszcie pokonało po rzutach karnych Arsenal i po raz drugi z rzędu jego piłkarze wznieśli nad głowę "uszate" trofeum. Podopieczni hiszpańskiego trenera Luisa Enrique w poprzednim sezonie zdobyli pięć z sześciu możliwych trofeów. Tak jak przed rokiem chcą rozpocząć nowy sezon rozgrywkowy od zwycięstwa. Rok temu w Superpucharze UEFA pokonali Tottenham po serii rzutów karnych.
"Nie mam żadnych wątpliwości, że Superpuchar to bardzo ważne trofeum, a Villa będzie bardzo wymagającym przeciwnikiem. Nie sądzę, by w Europie był bardziej zmotywowany zespół niż nasz" - powiedział w rozmowie z portalem UEFA 56-letni Enrique, który od objęcia PSG w 2023 roku zdobył z drużyną 12 trofeów.

Aston Villa wiosną wygrała LE, co było pierwszym europejskim triumfem klubu z Birmingham od 1983 roku, kiedy sięgnął właśnie po Superpuchar UEFA. "Czuję, że klub wkracza w nową erę i ma szansę walczyć o kolejne trofea. Superpuchar UEFA jest bardzo ważny. Zagramy przeciwko najlepszej drużynie na świecie" - stwierdził 54-letni Emery, który prowadził PSG w latach 2016-2018.
Superpuchar UEFA będzie także pojedynkiem hiszpańskich trenerów. Enrique i Emery spotkali się już w takim meczu w 2015 roku, gdy pierwszy z nich triumfował z Barceloną nad Sevillą. Emery nie wygrał żadnego z dotychczasowych trzech meczów o Superpuchar UEFA.
"Rywalizacja z Pepem Guardiolą i Luisem Enrique to coś wspaniałego. Dlaczego? Bo wymagają ode mnie bardzo dużo i mocno mnie motywują. Mam do nich ogromny szacunek, a gdy gram przeciwko nim, ten szacunek jest jeszcze większy, co oznacza, że chcę walczyć, by ich pokonać, bo uważam ich za najlepszych" - powiedział Emery.
Wideoprzewodnik przed meczem
Ciekawa sytuacja miała miejsce między obiema drużynami w niedzielę. Obrońca Lucas Digne po 11 latach wrócił do Paris Saint-Germain, przechodząc do francuskiej stolicy właśnie z "The Villans".
PSG i Aston Villa spotkały się dotąd tylko raz, w kwietniu zeszłego roku w ćwierćfinale LM. Paryżanie wygrali u siebie 3:1, w rewanżu na Villa Park przegrali 2:3 i ostatecznie sięgnęli po pierwszy triumf w tych rozgrywkach. Drużyna Enrique nie przegrała z angielskimi rywalami w europejskich pucharach już dziesięć razy z rzędu.
Mecz poprowadzi somalijski sędzia Omar Abdulkadir Artan, którego po przylocie nie wpuszczono do USA i uniemożliwiono mu sędziowanie na mistrzostwach świata.
