Rok temu piłkarze PSG pokonali w walce o to trofeum Tottenham po serii rzutów karnych. W środę przystąpią do meczu już jako zwycięzcy dwóch ostatnich edycji Ligi Mistrzów.
"Reprezentanci wrócili dopiero niedawno. Francuzi, Hiszpanie i Marokańczycy przyjechali w poniedziałek, Brazylijczycy i Portugalczycy tydzień temu. To raczej nie będzie mecz na najwyższym poziomie. Niektórzy zawodnicy niewiele trenowali. Ci, którzy trenowali, zagrają. Ale tak nie powinno to wyglądać" - stwierdził Enrique.
"Cieszymy się, że tu jesteśmy, bo to oznacza, że w poprzednim sezonie wykonaliśmy dobrą pracę. Jednak jeśli chodzi o przygotowania, jest to bardzo trudne" - dodał hiszpański trener przed meczem w Salzburgu.
W niedzielę PSG będzie bronić także Superpucharu Francji, a rywalem będzie Lens. Enrique chce dołożyć kolejne trofeum do klubowej kolekcji, ale skupia się przede wszystkim na nadchodzącym sezonie.
"Postawiliśmy sobie ambitne cele i będziemy o nie dalej walczyć. Do sezonu podchodzimy rozsądnie. W najlepszej formie chcemy być na końcu rozgrywek, a nie na początku" - powiedział trener.
