Centrum danych meczu Atletico Madryt – Real Madryt
Urugwajczyk miał za sobą mecz z dwoma asystami przeciwko Realowi Betis, ale nie trafił do siatki od poprzedniego sezonu, kiedy zdobył bramkę przeciwko RB Salzburg w Klubowych Mistrzostwach Świata, kilka dni po golu z Pachucą. "Pierwszy gol w tym roku" – cieszył się kapitan drużyny Królewskich, który już myśli o "porządnym odpoczynku" przed El Clasico.
"Musimy też pozostać autokrytyczni; mieliśmy swoje okazje, ale ich zespół miał ich znacznie więcej. Uważam, że zagrali od nas dużo lepiej. Musimy się poprawiać i cały czas się rozwijać, jesteśmy wielką drużyną. W trudnych momentach musimy być bardziej zjednoczeni. To część futbolu – trzeba umieć cierpieć, atakować i trzymać się razem" – podkreślił Valverde stanowczo.
"Zawsze chce się zacząć od zwycięstwa. Bardzo trudno jest rozpocząć od straty gola i potem odwrócić losy spotkania. Trochę się rozluźniliśmy po tej pierwszej bramce, trudno było nam utrzymać piłkę i grać swoją piłkę. Tak wyglądał ten mecz. Mieliśmy sporo okazji, ale rywale wychodzili z kontrą albo odbierali nam piłkę. Trzeba być autokrytycznym i dalej się poprawiać" – dodał.
"Po tylu rozegranych meczach przez oba zespoły... Dodatkowo, tutejszy upał dał się we znaki wszystkim zawodnikom. Pracujemy i żyjemy dla takich chwil, ale są momenty, gdy ciało to odczuwa. W końcówce było widać, że dla obu drużyn było bardzo ciężko" – skomentował Fede.
Reprezentant Urugwaju odniósł się także do zachowania Simeone podczas spotkania: "To jest kodeks piłkarza i trenera. To część futbolu. To derby, więc takie emocje są normalne. Najważniejsze, że wszystko zostaje na boisku. Niech futbol dalej żyje swoim folklorem i ma w sobie tę iskrę".
