Kontuzjowany Bednarek zastąpiony przez Kiwiora, porażka Porto w PP. Grał Pietuszewski

Porażka Porto w pierwszym meczu półfinałowym PP. Uraz Bednarka, grali Kiwior i Pietuszewski
Porażka Porto w pierwszym meczu półfinałowym PP. Uraz Bednarka, grali Kiwior i PietuszewskiValter Gouveia / Zuma Press / Profimedia

Sporting CP pokonał na własnym terenie FC Porto 1:0 w pierwszym meczu półfinałowym Pucharu Portugalii. Mecz w podstawowym składzie rozpoczął Jan Bednarek, ale musiał opuścić murawę z powodu urazu. Zastąpił go Jakub Kiwior, który sam niedawno wyleczył kontuzję. W drugiej połowie na boisku zameldował się także Oskar Pietuszewski.

Pierwszy kwadrans spotkania na Estadio Jose Alvalade to dość ostrożna postawa obu drużyn, które starały się głównie zachować koncentrację w defensywie. W końcu odważniej zaatakowali jednak goście, od razu tworząc groźną sytuację. Ivan Fresneda dopadł do piłki przed polem karnym i natychmiast zdecydował się na płaski oraz mocny strzał, ale piłka przeleciała tuż obok słupka. Po chwili uderzał Geny Catamo, jednak futbolówka przeleciała nad poprzeczką.

W kolejnej części rywalizacji obie drużyny znów miały problem ze stworzeniem dogodnych okazji, a na murawie nie brakowało agresji. Po jednym z ataków Luisa Suareza mocno ucierpiał Jan Bednarek, który w asyście medyków zszedł z boiska, ale po chwili wrócił do gry. Kolumbijczyk nie otrzymał żadnego upomnienia.

Sędzia jednak wciąż miał problem z opanowaniem zawodników, a spotkanie wymykało mu się spod kontroli. W końcówce pierwszej połowy brutalnie i prawdopodobnie w odwecie za wcześniejszy faul na koledze z zespołu przy linii końcowej Alberto Costa powalił na murawę Catamo. Wydawało się, że obrońca wyleci z boiska, gdyż miał już na koncie żółtą kartkę, a sam atak zasługiwałby nawet na bezpośrednią czerwoną. Ostatecznie zawodnik nie otrzymał żadnej kary, co spotkało się ostrą reakcją zawodników i sztabu Sportingu. Na szczęście sam Catamo za moment był już zdolny do gry.

Niestety tuż przed przerwą boisko musiał opuścić Bednarek, który mimo prób nie był w stanie kontynuować występu. Chwilę wcześniej polski defensor przypadkowo otrzymał jeszcze cios od własnego bramkarza. Ostatecznie zastąpił go Jakub Kiwior.

Druga odsłona rozpoczęła się od strzału Alan Vareli, który jednak trafił w słupek. Po chwili po drugiej stronie boiska Seko Fofana sfaulował w szesnastce Mortena Hjulmanda, a sędzia od razu podyktował rzut karny. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Suarez i pewnym uderzeniem pokonał Diogo Costę. 

Statystyki meczu
Statystyki meczuFlashscore

Drużyna Francesco Farioliego próbowała odpowiedzieć, ale defensywa gospodarzy zachowywała szczelność. Trener "Smoków" postanowił pomóc w drużynie, wprowadzając na murawę dynamicznego Oskara Pietuszewskiego. Reprezentant Polski od razu wniósł do gry mnóstwo ożywienia, jednak zarówno jemu, jak i kolegom nie udało się doprowadzić do wyrównania. Sporting mógł zatem cieszyć się z minimalnej wygranej, ale sprawa awansu nie jest rozstrzygnięta. Porto na Estadio do Dragao z pewnością jest w stanie odwrócić wynik, rewanż zaplanowano na 22 kwietnia.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen