Norwegia to nie tylko aktualne mistrzynie świata, ale też mistrzynie Europy i złote medalistki igrzysk olimpijskich. Każdy inny wynik w Lubinie niż pewna wygrana Skandynawek, byłby dużą niespodzianką. Sensacji nie było.
Sprawdź szczegóły meczu Polska - Norwegia
Wynik otworzyła Henny Reistad, królowa strzelczyń ostatnich mistrzostw świata, ale chwilę później skutecznie kontratak wykończyła Magda Balsam. W pierwszych minutach Reistad niemal samodzielnie toczyła bój z polskim zespołem i z dużą łatwością zdobywała kolejne gole. Biało-Czerwone z trudem, ale potrafiły odpowiadać. Ale tylko do stanu 4:5.
W kolejnych minutach miały ogromny problem z przedarciem się przez defensywę rywalek i wypracowaniem czystej pozycji rzutowej. Przy stanie 4:7 norweski selekcjoner polskiej reprezentacji Arne Senstad poprosił o czas, ale po wznowieniu gry to przyjezdne zdobyły kolejnego gola. Postawa Polek się nie poprawiła, notowały dużo strat, a przyjezdne wyprowadzały kontry i zdobywały łatwe bramki.
Kiedy w 20. minucie skrzydłem przedarła się Daria Michalak i umieściła piłkę w siatce, Norweżki prowadziły już 12:6. Kolejne fragmenty były już bardziej wyrównane, ale wynikało to po części z tego, że Ole Gustav Gjekstad zaczął mocniej rotować składem. Norweżki kontrolowały wydarzenia na boisku i prowadziły do przerwy 18:11.
Po zmianie stron obraz gry nieco się zmienił. Polki przyspieszyły rozgrywanie ataków, agresywniej broniły i po skutecznym rzucie karnym Balsam w 39. minucie przegrywały już tylko 16:20. W tym momencie trener Gjekstad poprosił o czas. Po wznowieniu gry jego podopieczne wyraźnie przyspieszyły, ale Polki nie ustępowały i trwała wymiana ciosów. Na niewiele ponad 10 minut przed końcem przyjezdne nadal prowadziły tylko czterema golami (25:21).
Przez kolejne pięć minut Polki nie potrafiły znaleźć drogi do bramki rywalek. Niemoc w ataku przełamała Marcelina Polańska, ale wtedy było już 22:28. To był koniec marzeń Biało-Czerwonych o sprawieniu niespodzianki. Polki przegrały 24:31 i jest to ich druga porażka w EHF Euro Cup. Wcześniej pokonały w Mielcu Słowację 28:20 i poległy na wyjeździe z Rumunią 29:34.
Rozgrywki EHF Euro Cup 2026 towarzyszą eliminacjom do tegorocznych mistrzostw Europy. Biorą w nim udział organizatorzy Euro, czyli m.in. Polska, oraz medaliści ostatniego czempionatu kontynentu.
Po raz pierwszy EHF Euro Cup został podzielony na dwie fazy. W pierwszej osiem drużyn gra w dwóch grupach, a następnie po dwie najlepsze ekipy awansują do wrześniowego turnieju finałowego. Polki poza Norwegią rywalizują w grupie z Rumunią i Słowacją. W drugiej znalazły się Dania, Węgry, Czechy i Turcja.
Kolejnym rywalem Polek będzie ponownie Norwegia. Mecz zostanie rozegrany 7 marca w Steinkjer (godz. 18.15)
