Francuzi 46 trafień odnotowali też w spotkaniu 1. Rundy z Ukrainą (46:26).
Poprawione zostały natomiast dwa inne historyczne osiągnięcia.
Francja odebrała reprezentacji Polski rekord goli w pierwszej połowie z meczu z Białorusią w 2014 roku, gdy biało-czerwoni zdobyli 26 bramek.
Drugi rekord ME z tego pojedynku to łącznie 84 bramki, jakie padły w regulaminowych 60 minutach. Poprzedni wynosił 81 i został ustanowiony w tym roku w meczu 1. rundy grupowej między Słowenią a Czarnogórą (41:40).
Francuzi, kierowani przez trenera Guillaume Gillego, prowadzili po pierwszej połowie 28:15, w drugiej kontrolowali przebieg gry. Już w 46 minucie zdobyli 40. bramkę, do końca utrzymywali przewagę 8-10 goli
W drugim meczu tej grupy Hiszpania przegrała z Danią 31:36 i praktycznie straciła szansę na awans do półfinału. Oba zespoły do tej rundy awansowały z zerowym stanem punktowym, ale Duńczycy byli w lepszej sytuacji, gdyż w pierwszym meczu wygrali z Francją 32:29, a Hiszpanie przegrali z Norwegami 34:35.
Duńczycy to mistrzowie olimpijscy z Paryża, a także triumfatorzy ubiegłorocznych mistrzostw świata.
W spotkaniu Niemcy - Norwegia po pierwszej połowie prowadzili 17:15 Skandynawowie. Ale od początku drugiej Niemcy ruszyli do ataku, szybko uzyskali pięć bramek i objęli prowadzenie 20:19. Później trwała wyrównana walka, a kluczowy okazał się fragment, w którym Niemcy zdobyli trzy bramki z rzędu (24:21) i bezpieczną przewagę utrzymali do końca.
Ostatecznie Niemcy zwyciężyli 30:28 i z kompletem sześciu punktów prowadzą w tabeli.
Na niedzielę zaplanowano kolejną serię gier w grupie 2.
Polacy odpadli w 1. rundzie wskutek porażek z Węgrami, Islandią i Włochami.
