Przejdź do głównej treści

Pierwsze zwycięstwo Niemiec Kloppa, Serbia okazała się bezsilna w Monachium

Tom Bischof świętuje
Tom Bischof świętujeČTK / imago sportfotodienst / Pressefoto Rudel/Nico Bauhof

Jürgen Klopp wreszcie odniósł pierwsze zwycięstwo jako selekcjoner Niemiec, prowadząc reprezentację do wygranej 2:0 z Serbią na Allianz Arenie. Taki rezultat pozostawia "Orły" bez punktu i przybliża ich do spadku z dywizji A Ligi Narodów UEFA.

Po niedzielnej domowej porażce z Grecją Klopp praktycznie całkowicie przemeblował skład. Chciał uniknąć zostania pierwszym w historii selekcjonerem Niemiec, który nie wygrałby żadnego z pierwszych trzech meczów w tej roli.

Niemcy rozpoczęli spotkanie od mocnego uderzenia przeciwko będącej również w słabej formie Serbii. Aleksandar Pavlović nieznacznie chybił przeciwko reprezentacji kraju, którego jest również obywatelem. Nick Woltemade dwukrotnie próbował pokonać bramkarza, zanim Serge Gnabry dopadł do prostopadłego podania Floriana Wirtza... lecz uderzył obok bramki.

Niemcy nadal mnożyli sobie okazje, bez efektu. Derry Scherhant zakręcił piłkę obok bramki, próbując uczcić debiut w reprezentacji golem, a Djordje Petrović popisał się solidną interwencją sam na sam, powstrzymując Gnabry’ego.

Niemcy mieli również pecha, gdy Wirtz po dośrodkowaniu Gnabry’ego główkował wprost w bramkarza. Gospodarze dopięli jednak swego na kilka minut przed przerwą. Wirtz świetnym balansem ciała minął rywali w polu karnym i trącił piłkę w kierunku bramki. Jego strzał trafił w słupek, ale Tom Bischof dopadł do odbitej piłki i potężnym uderzeniem posłał ją pod poprzeczkę. Był to jego pierwszy gol w reprezentacji.

Druga połowa rozpoczęła się podobnie jak pierwsza, a Niemcy marnowali kolejne okazje. Scherhant trzykrotnie trafiał w boczną siatkę, a Said El Mala pojawił się na boisku, również szukając gola w debiucie w reprezentacji Niemiec.

Publiczność na Allianz Arenie nie mogła uwierzyć własnym oczom, gdy Woltemade po dośrodkowaniu Philippa Treu z kilku metrów posłał piłkę wysoko nad bramką. Gospodarze zaspokoili jednak głód goli w 60. minucie. Maximilian Mittelstadt ruszył do przodu i odnalazł Wirtza, który znakomicie obrócił się z piłką, minął Srdjana Babicia i trafił do dolnego rogu bramki.

Od tego momentu gospodarze w pełni kontrolowali spotkanie, choć nie stworzyli już wielu klarownych okazji, by poprawić zwycięski wynik. Klopp może być dumny z tego, że jego zespół praktycznie wyłączył serbski atak.

Selekcjoner będzie też pewny siebie przed niedzielnym meczem z Grecją, w którym Niemcy spróbują się zrewanżować i pozostać stałym uczestnikiem dywizji A. Tymczasem utrzymanie Serbii w najwyższej dywizji wygląda na nierealne, zwłaszcza że przegrała już sześć z siedmiu meczów w 2026 roku.

Statystyki meczu Niemcy - Serbia
Statystyki meczu Niemcy - SerbiaFlashscore
Wybierz Flashscore w GoogleCzytaj nasze artykuły częściej
DodajDodaj w Google
Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen