Gospodarzy na prowadzenie wyprowadził Maren Haile-Selassie, zaledwie chwilę później, tuż przed zejściem obu ekip na przerwę, czerwoną kartkę zobaczył Elliott.
W efekcie grający w przewadze goście w ciągu pierwszych 20 minut drugiej połowy strzelili aż trzy gole i sytuacja wyglądała na taką bez wyjścia.
Trener Fire zdecydował się na kilka zmian i tuż po trzeciej bramce dla zespołu z Philadelphii ściągnął Lewandowskiego, dając mu już trochę odpoczynku.
Sam mecz nie zachwycił, a Polak ma za sobą średnie zawody, w trakcie których oddał tylko jeden, niegroźny strzał na bramkę rywali.
Fire zajmują obecnie czwarte miejsce w Konferencji Wschodniej MLS.
