Dług narósł, jak podał w piątek dziennik "Record", w związku z umową o pracę z FPF, którą 71-letni dziś Santos i jego współpracownicy zawarli za pośrednictwem spółki Femacosa.
Według sportowej gazety urzędnicy państwowego ubezpieczyciela z dużą zwłoką odkryli, że z tytułu zatrudnienia Fernando Santosa i jego asystentów FPF nie spłaciła należnych zobowiązań. Większość tego długu przedawniła się i nie podlega już zwrotowi.
W piątkowych deklaracjach dla portugalskich mediów władze portugalskiego związku piłkarskiego zapewniły, że federacja zapłaci wynikające z zatrudnienia Santosa i jego ludzi zobowiązania o wartości 2,6 mln euro "w sposób natychmiastowy".
Fernando Santos, który w 2023 r. był szkoleniowcem polskiej kadry, pracował z reprezentacją Portugalii przez osiem lat do grudnia 2022 r. Poprowadził drużynę narodową tego kraju do największego sukcesu w historii, jakim było wygranie mistrzostw Europy we Francji w 2016 r. Z kolei w sezonie 2018/19 zdobył ze swoimi podopiecznymi tytuł mistrza Ligi Narodów UEFA.
Portugalczyk w przeszłości trenował m.in. FC Porto, Panathinaikos Ateny, PAOK Saloniki, a także lizboński Sporting i Benficę. W latach 2010-2014 Fernando Santos był selekcjonerem Grecji.
