Straż Pożarna w Rio de Janeiro poinformowała, że pożar wybuchł wczesnym rankiem i że 60-osobowy zespół strażaków gasi pozostałe ogniska pożaru, chociaż, jak potwierdziła agencja EFE, pożar został już opanowany.
Strażacy pracowali zarówno na zewnątrz, jak i wewnątrz obiektu, a ich głównym celem było uratowanie Muzeum Olimpijskiego, znajdującego się na drugim piętrze toru.
Na miejsce zdarzenia przybył burmistrz miasta, Eduardo Caveliere, który poinformował, że przyczyna pożaru, który wybuchł na zewnątrz, jest nieznana.
Caveliere z uznaniem wyrazi się o pracy strażaków, których interwencja zminimalizowała skutki pożaru.
"Zdjęcia z wysokości robią niepokojące wrażenie, ale chcę poinformować opinię publiczną, że muzeum zachowało się praktycznie w nienaruszonym stanie, natomiast do wymiany jest dach" - stwierdził burmistrz.
W Parku Olimpijskim 33 różne dyscypliny uprawia około 5000 młodych ludzi. Aktualnie obiekt gości uczestników szermierczych mistrzostw świata juniorów i kadetów.
Znajdujące się w nim Muzeum Olimpijskie od momentu otwarcia odwiedziło ponad 20 000 zwiedzających.
To już drugi pożar, jaki dotknął tor kolarski, po tym z lipca 2017 roku, spowodowanym przez balon na ogrzane powietrze. Wówczas także uszkodzony został dach, nikt nie ucierpiał.
Welodrom jest jednym z obiektów Parku Olimpijskiego w Rio de Janeiro i może poszczycić się specjalną nawierzchnią toru wykonaną z drzewa sosnowego, co czyni go jednym z najszybszych na świecie.
To na nim odbyła się rywalizacja o medale igrzysk olimpijskich w 2016 roku.
