Protesty i manifestacje w Mediolanie, gwizdy na stadionie i gafy we włoskiej telewizji

Protesty i manifestacje w Mediolanie, gwizdy na stadionie i gafy we włoskiej telewizji
Protesty i manifestacje w Mediolanie, gwizdy na stadionie i gafy we włoskiej telewizjiPhoto by PIERO CRUCIATTI / AFP

Igrzyskom olimpijskim Mediolan-Cortina towarzyszą protesty przeciwników tego wydarzenia i obecności funkcjonariuszy amerykańskiego urzędu ds. imigracji i ceł (ICE) we Włoszech. Gwizdami i buczeniem powitano wiceprezydenta USA J.D. Vance'a. Polemikę wywołały gafy podczas transmisji ceremonii otwarcia w telewizji RAI.

W sobotę, dzień po inauguracji XXV zimowych igrzysk, około 10 tysięcy osób protestowało w Mediolanie przeciwko ich organizacji. Po początkowo pokojowej manifestacji przeciwko temu, co nazwano "niezrównoważonym modelem miasta", charakteryzującym się wysokimi czynszami i nierównościami społecznymi, doszło do starć z siłami porządkowymi.

Grupa demonstrantów z zasłoniętymi twarzami obrzuciła policjantów, karabinierów i funkcjonariuszy Gwardii Finansowej racami i butelkami. Siły porządkowe użyły armatek wodnych i gazów łzawiących. Aresztowano sześciu najbardziej agresywnych uczestników zajść.

W czasie tej manifestacji rozwieszono też duży transparent z hasłem "Ice out of Milan" na znak sprzeciwu wobec obecności przedstawicieli amerykańskiego urzędu ds. imigracji i ceł (ICE) w stolicy Lombardii.

To reakcja na wydarzenia w Minneapolis w USA, gdzie funkcjonariusze tej służby uczestniczyli w dwóch incydentach, w których zginęły dwie osoby. Jak wyjaśniały wcześniej władze Włoch, w Mediolanie jest trzech przedstawicieli tego urzędu, prowadzących wyłącznie działania wywiadowcze w ramach zapewnienia bezpieczeństwa.

Jedno z najczęściej powtarzanych w tych dniach haseł w czasie protestów jest następujące: "Chcę Ice w moim drinku, a nie w moim mieście".

Również w sobotę doszło do poważnego incydentu w rejonie głównego dworca w Bolonii, a więc na jednym z najważniejszych węzłów kolejowych w kraju. Zerwanych tam zostało kilka przewodów elektrycznych, co doprowadziło do ogromnych opóźnień w ruchu pociągów między południem i północą kraju. Prokuratura, która wszczęła śledztwo, nie wyklucza, że doszło do sabotażu ze strony anarchistów. Zdarzenie to również wiązane jest z rozpoczętymi dzień wcześniej igrzyskami olimpijskimi, którym towarzyszy zwiększony ruch na kolei.

Wicepremier, minister infrastruktury i transportu Matteo Salvini oświadczył: Doszło do ataku na linię kolejową.

"To czyn przestępczy. Jeśli okaże się, że przerwanie trakcji dużych prędkości było dokonane z premedytacją, w pierwszym dniu igrzysk, to znaczy, że ktoś chce wyrządził krzywdę Włochom" - dodał Salvini.

Protesty miały miejsce w czasie piątkowej inauguracji igrzysk na mediolańskim stadionie San Siro, gdzie wygwizdany został wiceprezydent USA J.D. Vance. Gwizdami niektórzy obecni powitali też pojawienie się reprezentacji Izraela.

Vance został wybuczany w sobotę w czasie meczu żeńskiego hokeja USA - Finlandia w arenie, do której przyszedł z żoną i dziećmi. Jak zauważyła agencja Ansa, buczenie rozległo się na trybunach, gdzie siedzieli przede wszystkim amerykańscy kibice.

Polemikę i liczne kontrowersje wywołały też liczne gafy w publicznej włoskiej telewizji RAI, która transmitowała ceremonię otwarcia igrzysk na stadionie San Siro. Oglądało ją ponad 9 milionów widzów.

W jej trakcie mediolański obiekt San Siro pomylony został ze stadionem w Rzymie.

Jak podsumował to jeden z komentatorów, transmisja zaczęła się od słów: "Witajcie na stadionie olimpijskim", a potem było już tylko gorzej.

Włoska aktorka Matilda De Angelis została pomylona przez jednego ze sprawozdawców z Mariah Carey, a przewodniczącą Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego Kirsty Coventry przedstawiono jako córkę prezydenta Włoch Sergio Mattarelli, Laurę.

Nie został natomiast w ogóle zapowiedziany znany włoski raper tunezyjskiego pochodzenia Ghali, który wszedł na scenę z przesłaniem pokoju. Tym milczeniem w studiu zareagowano na jego wcześniejsze sugestie, że ocenzurowany został jego występ.

Część włoskich publicystów i polityków oceniła, że była to "katastrofalna transmisja i kompromitacja", a niektóre żarty sprawozdawców na temat reprezentacji narodowych były poniżej krytyki.

Pojawiły się apele o wyciągnięcie konsekwencji.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen